Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perełka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perełka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 września 2020

Wielka wojna Uszatek.


 Zdjęcie, które widzicie jest prawdopodobnie ostatnim wspólnym zdjęciem moich Uszatek. Po 6 latach bycia razem postanowiły się ze sobą rozstać. Pierwsze symptomy były widoczne już na przełomie marca i kwietnia kiedy to, po chorobie Perełki zaczęły się między sobą bardzo gryźć. Dzięki pomocy koleżanki udało się je jakoś pogodzić. Fakt, bywało różnie. Poganianki, warczenie na siebie ale jakoś to było. Aż do dnia dzisiejszego.

Dzisiaj Perełka nieco zaniemogła. Po podaniu leków i kosmetyce obydwu standardowo przebywały w swoim pokoju. W pewnym momencie słyszę ogromy hałas. Wbiegam do pokoju a tam jatka. Lata futro, leje się krew. Błyskawicznie je rozdzieliłem. Jedną zostawiłem w pokoju drugą w łazience. Chwilowo więcej nie mogłem zrobić bo spieszyłem się do pracy. Jednocześnie poprosiłem o radę innych doświadczonych posiadaczy uszaków. Wnioski nie są dobre. W stadzie dominowała zawsze Perełka. Uszatki są coraz starsza, a Karmela jako młodsza z pewnością chciałaby zdetronizować Perłę. Wyczuwa jej słabsze dni, których z racji wieku, będzie coraz więcej i próbuje ją zdominować. Rada jest w zasadzie jedna. Muszę je rozdzielić, choć robię to z ciężkim sercem. Nie chcę jednak ryzykować jakimiś bardziej poważnymi konsekwencjami. 

Jak tylko sytuacja wróci do normy zdam relację.

środa, 14 listopada 2018

Szóste urodziny Perełki



Dzisiaj Perełka kończy 6 lat. Szybko biegnie ten czas. Dużo zdrowia i co najmniej 15 lat z nami.

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Perełka mi zaniemogła.

W drodze  do lekarza.

W ubiegły piątek zaniemogła mi Perełka. Ponieważ mamy okres linienia a panna raczej należy do tych puszystych to prawdopodobnie zatkała się futerkiem. W jej przypadku nawet codzienne wyczesywanie niewiele pomaga. Po prostu taka jej uroda. Na szczęście udało mi się w porę zauważyć, że nie je i jest jakaś osowiała. Miało to miejsce w czwartek bardzo późnym wieczorem. W piątek rano nie zwlekając pojechaliśmy do Zwierzętarni do znanych na specjalistów. Moje obawy w pełni się potwierdziły. Zatkanie. Perła została w lecznicy do wieczora, gdzie dostała baterię leków i kroplówek. Wieczorem ją odebrałem. Jej stan bardzo się poprawił. W domu zaczęła skubać sianko i suszki.

Piątkowy wieczór.

W sobotę też do lekarza na kontrolę. Na szczęście zator minął. Stan Perły z godziny na godzinę był coraz lepszy. Po południu wróciła do swojej koleżanki Karmelki. I tu w niedzielę pojawił się mały problem. W stadku powstały niesnaski i poleciało futro. Dzisiaj nadal są na siebie obrażone ale myślę, że to tylko chwilowo. Zobaczymy.

Tak, więc wszystko skończyło się na szczęście szczęśliwie choć wyglądało dość groźnie.

wtorek, 14 listopada 2017

Urodziny Perełki.



Dzisiaj moja Perełka kończy 5 lat. U mnie jest od ponad dwóch lat. Chowa się dobrze i poza "małym" incydentem zdrowotnym w tym roku nie choruje. Razem ze swoją towarzyszką Karmelką stanowią nierozłączną parę, choć czasami dochodzi do drobnych kłótni. Oczywiście agresorem jest Perełka. Ma panna charakter. Co najmniej 3x5 lat uszatko!


piątek, 11 września 2015

Totalne zakróliczenie - Perełka i Karmelka.

Jutro mijają 3 miesiące od odejścia Pusi za TM. Chyba postanowiła mi zrobić psikusa. Przeglądając FB natrafiłem na ogłoszenie, że w Warszawie państwo muszę oddać w trybie pilnym dwie zaprzyjaźnione królinki. W moim przypadku zadziałała chemia. Prawie od razu nawiązałem kontakt. Ponieważ nie czułem się dobrze a pańswu zależało na czasie musiałem jakoś przetrzymać królinki w Warszawie. Z pomocą pospieszyła mi Gosia, Prezesowa SPK i u niej przez prawie tydzień królinki czekały na minie.

Zdjęcie z ogłoszenia.