![]() |
| C/2013 US1 (Catalina) |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komety. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 lutego 2016
W pogoni za kometą.
Muszę przyznać, że długi okres braku obserwacyjnej pogody solidnie mnie wypościł. Wczoraj pojawiła się iskierka nadziei, że wreszcie coś się da sfotografować, szczególnie kometę C/2013 US1 (Catalina), która jest widoczna obecnie przez całą noc w gwiazdozbiorze Żyrafy. Drugim celem było przetestowanie nowego, lżejszego setupu do guidingu oraz mocowania do aparatu z możliwością guidingu wymyślonego przez Piotra. W sumie zapowiadało się nieźle, choć szału nie było. Co chwila przechodziłu cirrusy a całe niebo było dość zamglone. Niemniej korzystając z okazji zapolowałem na Catalinę. Zrobiłem w sumie 30 minutową ekspozycję. Jednak jak się spodziewałem zdjęcie nie wyszło dobrze. Ale cóż, obiekt zaliczony. Może jak się trafi pogoda to jeszcze do niego wrócę choć jasność komety z każdym dniem spada.
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Kometa C/2013 US Catalina
Niestety ze względu na pogodę prawdopodobnie kometa C/2013 US Catalina umknie moim obserwacją. Wczoraj była najbliżej Ziemi i od dzisiaj sukcesywnie jej jasność będzie maleć. Szkoda. Może jeszcze się uda ją złapać choć szanse są raczej niewielkie. Dla osłody galeria zdjęć komety wykonana przez zagranicznych astrofotografów, którzy mieli pogodę. Co dziwne sporo zdjęć jest z Austrii.
sobota, 5 grudnia 2015
Na niebie kometa a u nas....
![]() |
| ...po staremu :) |
![]() | ![]() |
| ||
![]() |
| ![]() |
Bardzo interesujący jest wygląd komety z dwoma warkoczami. Nie ma w tym nic niezwykłego, gdyż każda kometa generuje dwa ogony: jonowy(gazowy), zwykle niebieskawy lub zielonkawy będący strumieniem jonów powstałych na wskutek działania promieniowania Słońca. Ogon jonowy jest zawsze zwrócony od Słońca, gdyż lekkie jony gazu są "zdmuchiwane" przez wiatr słoneczny. Drugi ogon to ogon pyłowy złożony z pyłu emitowanego z jądra komety. Ponieważ ziarna pyłu słabo poddają się działaniu wiatru słonecznego jest on zwykle przeciwnie zwrócony do ruchu komety i zorientowany stycznie do jej orbity, będąc jednocześnie nieco zakrzywiony. Zwykle ma barwę żółtą.
niedziela, 22 listopada 2015
Kometa pod Choinkę.
Od początku grudnia będziemy mieli możliwość obserwacji stosunkowo jasnej komety C/2013 US (Catalina). Kometa została odkryta 31 października 2013 roku w ramach programu Catalina Sky Survey. Kometa pochodzi z obłoku Oorta i jest to pierwsza i zarazem ostatnia wizyta w pobliżu Słońca, jako, że jej orbita jest hiperboliczna. Kometa przeszła przez perihelium 15 listopada i 17 stycznia znajdzie się najbliżej Ziemi w odległości 108 mln kilometrów.
czwartek, 29 stycznia 2015
Jak żyć, panie Premierze, jak żyć...
Powoli mija pierwszy miesiąc 2015 roku. Pod kątem uprawiania hobby można powiedzieć, że był to miesiąc stracony. Jak wskazują obserwacje pogodowe Pana Janusza Bańkowskiego z Bełchatowa sytuacja pogodowa w styczniu wyglądała tak:
Jak widać obserwacyjne były tylko dwie noce, które na szczęście udało mi się w pełni wykorzystać. Również dzisiaj aura okazała się w miarę łaskawa, choć Księżyc był już po pierwszej kwadrze. Myślę - okazję trzeba łapać. Nie szkodzi, że zaświetlone obrzeża miasta - wytargałem sprzęt na taras chociaż z myślą zrobienia kilku ujęć koniunkcji Księżyca z Aldebaranem (o Bukowcu nawet nie myślałem bo był to całkowity spontan no i ból stopy po urazie nie był najlepszym motywantem do targania klamotów). W efekcie udało mi się zrobić pamiątkowe zdjęcie koniunkcji.
![]() |
| (rys. J.Bańkowski) |
Jak widać obserwacyjne były tylko dwie noce, które na szczęście udało mi się w pełni wykorzystać. Również dzisiaj aura okazała się w miarę łaskawa, choć Księżyc był już po pierwszej kwadrze. Myślę - okazję trzeba łapać. Nie szkodzi, że zaświetlone obrzeża miasta - wytargałem sprzęt na taras chociaż z myślą zrobienia kilku ujęć koniunkcji Księżyca z Aldebaranem (o Bukowcu nawet nie myślałem bo był to całkowity spontan no i ból stopy po urazie nie był najlepszym motywantem do targania klamotów). W efekcie udało mi się zrobić pamiątkowe zdjęcie koniunkcji.
![]() |
| Koniunkcja Aldebarana z Księżycem 2015-01-29 18:14 CET |
środa, 14 stycznia 2015
Trzynasty nie musi być pechowy :)
Po okresie niepogody i pełni Księżyca dzisiejszej nocy się rozpogodziło, choć data wydawała się pechowa. Szybka wymiana informacji z Piotrkiem i jedziemy do Bukowca polować na kometę C/2014 Q2 Lovejoy. Pojechaliśmy nieco później bo musiałem czekać aż "magik" skończy naprawę pieca CO, który zdechł dzień wcześniej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że zapowiada się doskonała sesja. Przeczucia mnie nie myliły. Brak Księżyca oraz doskonała przejrzystość atmosfery stwarzała doskonałe warunki do obserwacji. Zaraz po przejeździe chwyciłem lornetkę 8x50 i po chwili mogłem się napawać widokiem przepięknej komety. Momentami była nawet widoczna gołym okiem. Rozstawiliśmy sprzęt co w temperaturze ok. 8 stopni było wręcz przyjemnością, choć przeszkadzał nieco silny wiatr. Kolejne dwie godziny robiliśmy zdjęcia. Efekt poniżej:
![]() |
| Kometa Lovejoy w szerokim polu z Plejadami. (10x180s, 50mm/6.4 Canon 550D unmod, EQ3-2) |
środa, 7 stycznia 2015
Kolejna "arktyczna" kometa.
Tak więc zaczął się nowy 2015 rok. Sprawił on miłą niespodziankę po dwóch miesiącach posuchy wreszcie udało się złapać jedną pogodną acz mroźną noc. Ponieważ już od dwóch tygodni ostrzyłem sobie zęby na kometę C\2014 Q2 Lovejoy, która jest niewątpliwie dużą atrakcją zimowego nieba tym bardziej zmiana pogody mnie ucieszyła. Pojechaliśmy całą ekipą do Bukowca na małą sesję. Jak to bywa o tej porze roku warunki były iście arktyczne. Temperatura rzędu -10 stopni dawała się mocno we znaki.
Ale to nic - gwardia umiera ale się nie poddaje. Spędziliśmy w sumie 6 godzin odmrażając sobie tyłki. Ale efekty pomimo obecności Księżyca tuż po pełni mogę uznać za dobre. Pozostaje mieć nadzieję, że bliżej nowiu trafi się jeszcze jedna pogodna noc. Przy okazji muszę uruchomić ponownie guiding po awarii oraz skolimować teleskop bo to co widzę to jakaś masakra. Jednak kolimacja w takiej temperaturze nie jest dobrym pomysłem. Zrobię to po prostu w domu.
Ale to nic - gwardia umiera ale się nie poddaje. Spędziliśmy w sumie 6 godzin odmrażając sobie tyłki. Ale efekty pomimo obecności Księżyca tuż po pełni mogę uznać za dobre. Pozostaje mieć nadzieję, że bliżej nowiu trafi się jeszcze jedna pogodna noc. Przy okazji muszę uruchomić ponownie guiding po awarii oraz skolimować teleskop bo to co widzę to jakaś masakra. Jednak kolimacja w takiej temperaturze nie jest dobrym pomysłem. Zrobię to po prostu w domu.
![]() |
| Ekipa. Znaczono kometę Lovejoy. |
![]() |
| Aparat po sesji :) |
sobota, 15 listopada 2014
Ambicja.
W ostatnim tygodniu mogliśmy być świadkami epokowego wydarzenia, kto wie czy nie na miarę lądowania na Księżycu. 12 listopada lądownik Philae będący częścią misji Rosetta mającej na celu przechwycenie i zbadanie komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko oddzielił się od nosiciela i o godzinie 17:03 CET osiadł na powierzchni komety. Niestety nie wszystko poszło jak należy. Na wstępie okazało się, że nie działa napęd gazowy mający docisnąć lądownik do powierzchni ( trzeba pamiętać, że ze względu na niewielką masę komety lądownik na jej powierzchni waży ok. 1G.). Dokładna analiza danych po wylądowaniu wskazała jednoznacznie, że nie zadziałały również harpuny i śruby mające przyczepić lądownik do powierzchni. Na wskutek tych zdarzeń Philae odbił się od komety dwukrotnie i dopiero za 3 razem osiadł ostatecznie na komecie.
Lądownik znalazł się poza rejonem lądowania. Najgorsze okazało się to, że Philae osiadł w cieniu. Choć wyposażony w baterie litowo-chlorkowo-tionylowe o pojemności 1200 Wh oraz akumulatory litowo-jonowe lądownik potrzebuje do pracy ciągły dopływ energii elektrycznej, która jest zapewniana przez krzemowe panele słoneczne dające moc ok. 9W. Niestety panele (mniejsza ich część) była oświetlana tylko prze ok. 1.5h w ciągu 12.5h kometarnego dnia co było stanowczo za mało. Lądownik szybko zaczął wyczerpywać baterie. Na szczęście udąło się w ciągu ponad 50h działania Philae wykonać większoć przewidywanych w I fazie eksperymentów naukowych, w tym polski eksperyment MUPUS - pierwszy odwiert na głębokość 25cm na powierzchni komety. Zebrane dane lądownik zdążył na szczęście przesłać na Ziemię.
piątek, 5 września 2014
Początki jesienno-zimowego nieba.
Korzystając ze znakomitej pogody wybraliśmy się do Bukowca na całonocną sesję astrofotograficzną bo byliśmy już tęgo wyposzczeni. Pogoda dopisała znakomicie. Niebo czyste i przejrzyste. Jedynym i dość sporym mankamentem był Księżyc zbliżający się do pełni i skutecznie zaświecający niebo. Wstępnie zamierzałem właśnie zacząć od niego. Okazało się jednak, że atmosfera nie była tak spokojna jakby się wydawało. Obraz niesamowicie falował także dałem sobie spokój. Choć głównym moim celem była kometa C/2014 E2 Jaques to zabawę zacząłem z galaktyką M33 jako, że znajdowała się po drugiej stronie nieba i blask Księżyca nie był zbyt uciążliwy. Przy okazji najadłem się strachu jak okazało się, że kamerka do guidingu przestała działać. Poprawienie okablowania i mocne osadzenie USB w gnieździe ożywiło nieszczęsne urządzenie. Jako efekt uzyskałem taką fotografię:
![]() |
| M33 (8x600s, ISO800) |
czwartek, 17 lipca 2014
Kometa C/2014 E2 (Jacques )
Powoli zbliżamy się do czasu, kiedy będzie można obserwować kometę C/2014 E2 (Jacques ). Jest to kometa długookresowa (12000-23000 lat) odkryta w marcu tego roku przez Cristóvão Jacques Lage de Faria, Eduardo Pimentel i João Ribeiro de Barros. Kometa przeszła przez peryhelium 2 lipca i powoli staje się widoczna w Polsce jako obiekt poranny. 13 lipca kometa przeleciała w odległości 12 700 000 od Wenus i osiągnie perygeum 28 sierpnia (84 000 000 km). Przewidywania co do jasności są dość optymistyczne choć nie należy spodziewać się jakiś spektakularnych widoków. Kometa w maksimum blasku osiągnie wielkość 6 magnitudo co pozwoli na jej obserwacje przy pomocy lornetki.
![]() |
| Kometa Jaques po przejściu przez peryhelium (11.07.2014 Gerald Rhemann) |
piątek, 30 maja 2014
Podsumowanie maja.
Coś ostatnimi czasy brakuje mi czasu na systematyczne wpisy choć dzieje się sporo. Chcę zatem tym wpisem podsumować moją działalność w maju.
Po pierwsze: Atrakcją maja miał być nowy rój meteorów Żyrafidów. Szacowano nawet 100-200 zjawisk na godzinę, optymiści spodziewali się nawet burzy meteorów rzędu 1000 zjawisk na godzinę. Na zaproszenie Janusza Wilanda pojechaliśmy z Piotrkiem i jego kolegą do Wójcina. Niestety krótko po naszym przyjeździe pogoda się skiepściła i po niebie wędrowały ławice rzadkich ale upierdliwych chmur. Meteorów jak na lekarstwo. Sam dostrzegłem może ze dwa. Zatem "wiele hałasu o nic".
Po pierwsze: Atrakcją maja miał być nowy rój meteorów Żyrafidów. Szacowano nawet 100-200 zjawisk na godzinę, optymiści spodziewali się nawet burzy meteorów rzędu 1000 zjawisk na godzinę. Na zaproszenie Janusza Wilanda pojechaliśmy z Piotrkiem i jego kolegą do Wójcina. Niestety krótko po naszym przyjeździe pogoda się skiepściła i po niebie wędrowały ławice rzadkich ale upierdliwych chmur. Meteorów jak na lekarstwo. Sam dostrzegłem może ze dwa. Zatem "wiele hałasu o nic".
![]() |
| Wójcin. 2014-05-24. Wschód Księżyca. |
![]() |
| Żyrafid? |
środa, 4 grudnia 2013
Lovejoy
Listopad to był prawdziwie kometarny miesiąc. Widoczne były 4 komety. Dwie z nich Encke i LINEAR są obecnie niewidoczne, a ISON poległ w spotkaniu ze Słońcem. Dostępna jest tylko kometa C/2013 R1 Lovejoy. Postanowiłem na nią zapolować. Godziny dogodne do obserwacji są barbarzyńskie, rzędu 4:00-6:00 rano ale cóż nauka wymaga poświęceń. Noc zapowiadała się pogodnie. Poszedłem nieco wcześniej spać co w moim przypadku oznacza 1:00. O 4:00 obudził mnie budzik. Szybkie spojrzenie przez okno na niebo - no rewelacji nie ma, lekka mgiełka ale lepiej nie będzie. Wtaszczyłem sprzęt na taras. Temperatura -2 stopnie. Ustawiłem montaż i do roboty. GOTO znalazł kometę błyskawicznie. W okularze Hyperion 21mm prezentowała się bardzo ładnie. Głowa komety przypominała zielonkawą gromadę M13, widoczny też był bardzo słabo ogon. W lornetce 10x50 widać było tylko zielonkawą mgiełkę. Oczywiście zrobiłem też serię zdjęć.
![]() |
| 2013-12-04 5:35 CET C/2013 R1 Lovejoy 30x30s ISO3200 N150/750+HEQ5 |
![]() |
| 2013-12-04 6:07 CET CET C/2013 R1 Lovejoy 30x30s ISO3200 Jupiter 210mm+HEQ5 Jasna gwiazda podwójna na prawo od komety to Alkarulops (μ Boo) będąca w istocie gwiazdą potrójną. |
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Le roi est mort, vive le roi!
Jak już pisałem we wcześniejszym poście kometa C/2012 S1 jest już historią. Okazuje się jednak, że ma godnego następcę kometę C/2013 R1 (Lovejoy). Kometa ta odkryta 7 września 2013 roku okazuje się po dezintegracji ISON'a godnym następną. Wstępnie kometa nie zapowiadała się zbyt interesująco z maksimum jasności rzędu 8m. Okazuje się jednak, że komety są nieprzewidywalne. Obecnie jej jasność jest rzędu 5-6m co oznacza, że jest w zasięgu lornetek na podmiejskim niebie, a w przypadku ciemnego nieba w zasięgu wizualnym. Również warunki jej obserwacji są lepsze niż ISON'a ale pora również nieludzka - nad ranem :(. Maksymalna jasność szacowana jest na ok. 4.5m. Peryhelium kometa osiągnie 22.12.2013 17:30UT. Jak pokazują zdjęcia kometa jak najbardziej jest warta uwagi.
Pozycję komety na niebie przedstawia mapka godz. 2:00UT, jasność jest szacunkowa:
Efemeryda:
Minor Planet Ephemeris Service: Query Results
Below are the results of your request from the Minor Planet Center's Minor Planet Ephemeris Service. Ephemerides are for the geocenter.
C/2013 R1 (Lovejoy)
Perturbed ephemeris below is based on elements from MPEC 2013-W13.
CK13R010
Date UT R.A. (J2000) Decl. Delta r El. Ph. m1 Sky Motion
h m s "/min P.A.
2013 12 01 000000 14 49 50.5 +40 40 37 0.492 0.910 66.5 83.8 8.1 6.38 105.3
2013 12 02 000000 15 02 18.5 +39 58 39 0.508 0.901 65.4 83.8 8.1 6.01 107.5
2013 12 03 000000 15 13 47.5 +39 14 16 0.524 0.894 64.3 83.8 8.1 5.66 109.5
2013 12 04 000000 15 24 21.6 +38 28 16 0.541 0.886 63.3 83.6 8.1 5.32 111.4
2013 12 05 000000 15 34 05.1 +37 41 21 0.559 0.879 62.3 83.4 8.2 5.01 113.1
2013 12 06 000000 15 43 02.1 +36 54 02 0.577 0.872 61.4 83.1 8.2 4.72 114.7
2013 12 07 000000 15 51 17.0 +36 06 42 0.595 0.865 60.5 82.7 8.2 4.46 116.2
2013 12 08 000000 15 58 53.6 +35 19 41 0.614 0.859 59.7 82.2 8.3 4.21 117.6
2013 12 09 000000 16 05 55.5 +34 33 10 0.633 0.853 58.9 81.6 8.3 3.98 118.9
2013 12 10 000000 16 12 26.2 +33 47 19 0.652 0.847 58.2 81.0 8.4 3.77 120.2
2013 12 11 000000 16 18 28.6 +33 02 15 0.672 0.842 57.4 80.3 8.4 3.57 121.4
2013 12 12 000000 16 24 05.5 +32 18 01 0.692 0.837 56.7 79.6 8.4 3.39 122.5
2013 12 13 000000 16 29 19.4 +31 34 40 0.712 0.833 56.1 78.8 8.5 3.23 123.6
2013 12 14 000000 16 34 12.5 +30 52 11 0.732 0.829 55.4 77.9 8.5 3.08 124.7
2013 12 15 000000 16 38 46.7 +30 10 36 0.752 0.825 54.8 77.1 8.5 2.94 125.6
2013 12 16 000000 16 43 03.9 +29 29 54 0.772 0.822 54.2 76.2 8.6 2.81 126.6
2013 12 17 000000 16 47 05.7 +28 50 02 0.792 0.819 53.6 75.3 8.6 2.70 127.5
2013 12 18 000000 16 50 53.4 +28 11 00 0.812 0.817 53.1 74.3 8.7 2.59 128.4
2013 12 19 000000 16 54 28.4 +27 32 46 0.833 0.815 52.5 73.3 8.7 2.49 129.2
2013 12 20 000000 16 57 51.8 +26 55 17 0.853 0.813 52.0 72.3 8.8 2.40 130.1
2013 12 21 000000 17 01 04.6 +26 18 33 0.873 0.812 51.5 71.3 8.8 2.32 130.8
Spróbuję się na nią zasadzić :)
Pozycję komety na niebie przedstawia mapka godz. 2:00UT, jasność jest szacunkowa:
Efemeryda:
Minor Planet Ephemeris Service: Query Results
Below are the results of your request from the Minor Planet Center's Minor Planet Ephemeris Service. Ephemerides are for the geocenter.
C/2013 R1 (Lovejoy)
Perturbed ephemeris below is based on elements from MPEC 2013-W13.
CK13R010
Date UT R.A. (J2000) Decl. Delta r El. Ph. m1 Sky Motion
h m s "/min P.A.
2013 12 01 000000 14 49 50.5 +40 40 37 0.492 0.910 66.5 83.8 8.1 6.38 105.3
2013 12 02 000000 15 02 18.5 +39 58 39 0.508 0.901 65.4 83.8 8.1 6.01 107.5
2013 12 03 000000 15 13 47.5 +39 14 16 0.524 0.894 64.3 83.8 8.1 5.66 109.5
2013 12 04 000000 15 24 21.6 +38 28 16 0.541 0.886 63.3 83.6 8.1 5.32 111.4
2013 12 05 000000 15 34 05.1 +37 41 21 0.559 0.879 62.3 83.4 8.2 5.01 113.1
2013 12 06 000000 15 43 02.1 +36 54 02 0.577 0.872 61.4 83.1 8.2 4.72 114.7
2013 12 07 000000 15 51 17.0 +36 06 42 0.595 0.865 60.5 82.7 8.2 4.46 116.2
2013 12 08 000000 15 58 53.6 +35 19 41 0.614 0.859 59.7 82.2 8.3 4.21 117.6
2013 12 09 000000 16 05 55.5 +34 33 10 0.633 0.853 58.9 81.6 8.3 3.98 118.9
2013 12 10 000000 16 12 26.2 +33 47 19 0.652 0.847 58.2 81.0 8.4 3.77 120.2
2013 12 11 000000 16 18 28.6 +33 02 15 0.672 0.842 57.4 80.3 8.4 3.57 121.4
2013 12 12 000000 16 24 05.5 +32 18 01 0.692 0.837 56.7 79.6 8.4 3.39 122.5
2013 12 13 000000 16 29 19.4 +31 34 40 0.712 0.833 56.1 78.8 8.5 3.23 123.6
2013 12 14 000000 16 34 12.5 +30 52 11 0.732 0.829 55.4 77.9 8.5 3.08 124.7
2013 12 15 000000 16 38 46.7 +30 10 36 0.752 0.825 54.8 77.1 8.5 2.94 125.6
2013 12 16 000000 16 43 03.9 +29 29 54 0.772 0.822 54.2 76.2 8.6 2.81 126.6
2013 12 17 000000 16 47 05.7 +28 50 02 0.792 0.819 53.6 75.3 8.6 2.70 127.5
2013 12 18 000000 16 50 53.4 +28 11 00 0.812 0.817 53.1 74.3 8.7 2.59 128.4
2013 12 19 000000 16 54 28.4 +27 32 46 0.833 0.815 52.5 73.3 8.7 2.49 129.2
2013 12 20 000000 16 57 51.8 +26 55 17 0.853 0.813 52.0 72.3 8.8 2.40 130.1
2013 12 21 000000 17 01 04.6 +26 18 33 0.873 0.812 51.5 71.3 8.8 2.32 130.8
Spróbuję się na nią zasadzić :)
Ashes to ashes, dust to dust.
![]() |
| Ostatnie zdjęcie truchła komety C/2012 S1 ISON. |
"Electronic Telegram No. 3731
Central Bureau for Astronomical Telegrams
INTERNATIONAL ASTRONOMICAL UNION
CBAT Director: Daniel W. E. Green; Hoffman Lab 209; Harvard University;
20 Oxford St.; Cambridge, MA 02138; U.S.A.
e-mail:cbatiau@... (alternatecbat@...)
URLhttp://www.cbat.eps.harvard.edu/index.html
Prepared using the Tamkin Foundation Computer Network
The comet's nucleus apparently disrupted near perihelion, with the comet's head fading from perhaps a peak brightness of visual mag -2 some hours before perihelion to well below mag +1 before perihelion. M. Knight, Lowell Observatory, finds that the comet peaked around visual mag -2.0 around Nov. 28.1 UT, adding that the brightest feature in the coma of the comet faded steadily after perihelion from about mag 3.1 in a 95"-radius aperture when the comet first appeared from behind the SOHO coronagraph occulting disk on Nov. 28.92 to about mag 6.5 on Nov. 29.98. K. Battams, Naval Research Laboratory, writes that, based on the most recent LASCO C3 images (Nov. 30.912 UT), there is no visible nucleus or central condensation; what remains is very diffuse, largely
transparent to background stars, and fading; it appears that basically a cloud of dust remains from the nucleus. S. Nakano, Sumoto, Japan, writes that he measured the comet's total magnitude in a 27' photometric aperture from the SOHO C3 camera images to be as follows: Nov. 29.383, 0.5; 29.755, 1.4; 30.013, 2.0; 30.496, 3.0; 30.883, 5.4.
Z. Sekanina, Jet Propulsion Laboratory, reports that, from the position of the northeastern boundary of the comet's fan-shaped tail in three images taken with the C3 coronagraph onboard the SOHO spacecraft between 0.7 and 1.9 days after perihelion (Nov. 29.46 to 30.66 UT), he finds that the comet's production of dust terminated about 3 hours before perihelion. Although this result is preliminary, it is unlikely to be significantly in error, because the position angles of a perihelion emission are off in the three images by 14-22 deg, and those of post-perihelion emissions still more. The peak radiation-pressure accelerations derived from the tail boundary's angular lengths
(estimated at 1.8-2.5 deg) are about 0.1-0.2 the solar gravitational acceleration, implying the presence of micron-sized particles. The estimated time of terminated activity is consistent with the absence of any feature that could be interpreted as a condensation around an active nucleus in the 20 or so images taken with the C2 coronagraph on Nov. 28.8-29.0 UT (0.8 to 5.4 hr after perihelion) and with the appearance of a very sharp tip (replacing a rounded head) at the comet's sunward end in the C2 images starting about 4 hr before perihelion and continuing until its disappearance behind the occulting disc around Nov. 28.74 UT (or some 50 minutes before perihelion). The time of terminated activity is here interpreted as the end of nuclear fragmentation, a process that is likely to have begun shortly before a sudden surge of brightness that peaked nearly 12 hr prior to perihelion. Fine dust particles released before perihelion moved in hyperbolic orbits with perihelion distances greater than is the comet's, thus helping some of them survive. The post-perihelion tail's southern, sunward-pointing boundary consists of dust ejected during the pre-perihelion brightening. However, the
streamer of massive grains ejected at extremely large heliocentric distances, so prominently seen trailing the nucleus along the orbit before perihelion (cf.CBET 3722), completely disappeared. The dust located inside the fan, between both boundaries, was released in intervening times, mostly during the last two days before perihelion.The strong forward-scattering effect (phase angles near 120-130 deg) has tempered the rate of post-perihelion fading of the comet, but the merciless inverse-square power law of increasing heliocentric distance is necessarily the dominant factor in the comet's forthcoming gradual disappearance.
H. Boehnhardt, J. B. Vincent, C. Chifu, B. Inhester, N. Oklay, B.Podlipnik, C. Snodgrass, and C. Tubiana, Max Planck Institute for Solar System Research, Katlenburg-Lindau, reports that two diffuse tail structures were analyzed in post-perihelion images obtained by the LASCO-C3 corongraph onboard the SOHO spacecraft between Nov. 29.60 and 29.81 UT. The southward tail extended toward p.a. about 167 deg to about 0.4 deg distance from the central brightness peak. The eastward tail had an approximate position angle of 68 deg and extended to at least 1.2 deg distance. By Finson-Probstein simulations, the eastward tail can best be interpretated as being caused by a dust release about 1 hr around perihelion. The maximum beta value in the eastward tail reaches values up to 1.5, typical for graphite or metallic grains of about 0.1 micron radius. No indications are found for a continuation of the release of similar dust after 2 hr post-perihelion. The shorter southward tail may be a relict of heavier grains released about 1-2 days before perihelion passage. Diffuse cometary material is noticeable in the p.a. range covered by the two dust tails. The match of the synchrone pattern for the eastward tail is not optimal, which may indicate secondary effects to the dust grains involved.
NOTE: These 'Central Bureau Electronic Telegrams' are sometimes
superseded by text appearing later in the printed IAU Circulars.
(C) Copyright 2013 CBAT
2013 December 1 (CBET 3731) Daniel W. E. Green"
oraz post z grupy comets-ml:
"(...) The temperatures near perihelion were exceeding 2500°C in hours after perihelion they were dropping but for long time they were higher then 1000°C and now are still in range of hundreds celsius degrees. In near vacuum environment not only volatiles and water are sublimating, but most of minerals and even iron during most close approach. Other thing is heat stress, the minerals were spending over 4 billion years in constant temperatures under 90 K, so when you heat this material on high temperatures I named before, they will be subject to strong heat stress, tension and will be extensively cracking, therefore producing new dust. I am barely finding any physical law that would explain dormancy of such body so near to Sun (except alien ships). About disintegrating comets, there are some basic signs on which we determine that comet no longer exist. By terms of "disintegrating" or "demise" the scientific meaning is not that comet would simply disappear for good, but that there is no longer active solid nucleus with mass in significant amount compared to original nucleus. So yes there can be debris cloud with even larger particles with size in meters or tens of meters. An example, when shuttle Columbia disintegrated in atmosphere, finding larger debris doesn’t mean that shuttle is still alive and working.
Signs of comet demise can be listed like this:
1. loosing a central condensation - observed directly before reaching perihelion and all time after perihelion
2. changing inner coma shape to nearly "cigar shape" - observed directly before reaching perihelion and all time after perihelion
3. shutting down of all cometary activity
- HCN emissions from IRAM are still negative, comet have no gas tail
- photometric behaviour corresponds to inactive dust cloud
- modelling dust distribution in coma shows that dust production shut downs 2 hours after perihelion passage
so ISON fulfill all signs of comet that disintegrated and there are others supporting things as absolute magnitude, which is after passing perihelion 15 times smaller then average value of this comet when it was living. In such high temperatures we observing thousands of small, tens of meters sized sungrazers as active until they sublimate for good. We may think about a dormant body in case of comets which are more distant from Sun but not in case of sungrazers in such high temperatures.
Best regards,
Jakub Cerny"
Zapamiętajmy zatem C/2013 S1 ISON jako kometę, która wzbudziła tak wiele emocji i oczekiwań.
Animacje z sondy STEREO:
Na animacji widać początek rozpadu komety oraz jej pojaśnienie po przejściu przez peryhelium - moim zdaniem spowodowane dostaniem się resztek w strumień cząstek CME.
Film, który stworzyłem z fotografii SOHO LASCO C3:
piątek, 29 listopada 2013
Kot/Kometa Schrödingera
Każdy kto choć troszkę lizną mechanikę kwantową słyszał o tak zwanym kocie Schrödingera. Śmiesznym zwierzaku z kwantowo mechanicznego świata, który jednocześnie żyje i jest martwy. Mam podobne odczucia w odniesieniu do komety C/2012 S1 ISON, która prawie 18 godzin temu osiągnęła, a w zasadzie miała osiągnąć peryhelium. Czemu miała? Obserwacja komety przez instrumenty LASCO C3 i C2 sondy SOHO zaobserwowały, że w pewnym momencie jasność komety zaczęła maleć. Oznacza to, że z jądrem komety zaczęły się dziać złe rzeczy. Na około godzinę przed peryhelium zaobserwowano, że głowa komety uległa rozmyciu to w oparciu o obserwacje wcześniejszych komet z grupy Kreutz'a oznaczało jedno - dezintegrację a nawet odparowanie głowy komety. Jako potwierdzenie tego faktu było to, że instrument AIA nie zaobserwował momentu przejścia komety przez peryhelium. Oznaczało to jedno - kometa ISON zakończyła swoją tysiącletnią podróż w pobliżu Słońca.
Wydawało się, że ISON to już historia. Jednak... Krótko po godzinie 21:00 CET przesłane zdjęcie ujawniło, że pomimo rozpadu komety (co według mnie jest pewnikiem) pewna jej część przetrwała i podąża dalej wzdłuż przewidywanej trajektorii.
Zdjęcia z dzisiejszego rana potwierdzają, że fragment komety przetrwał choć trwają spekulację czy jest to fragment jądra komety, czy też chmura pyłu. Co więcej jasność obiektu rośnie. Obecnie nie można jednoznacznie stwierdzić z czym mamy do czynienia oraz czy "duch" ISON'a będzie widoczny z Ziemi na początku grudnia. Musimy uzbroić się w cierpliwość i śledzić doniesienia naukowców.
![]() |
| Koniec ISON'a. Widoczne silne rozmycie głowy komety, |
Wydawało się, że ISON to już historia. Jednak... Krótko po godzinie 21:00 CET przesłane zdjęcie ujawniło, że pomimo rozpadu komety (co według mnie jest pewnikiem) pewna jej część przetrwała i podąża dalej wzdłuż przewidywanej trajektorii.
Zdjęcia z dzisiejszego rana potwierdzają, że fragment komety przetrwał choć trwają spekulację czy jest to fragment jądra komety, czy też chmura pyłu. Co więcej jasność obiektu rośnie. Obecnie nie można jednoznacznie stwierdzić z czym mamy do czynienia oraz czy "duch" ISON'a będzie widoczny z Ziemi na początku grudnia. Musimy uzbroić się w cierpliwość i śledzić doniesienia naukowców.
wtorek, 19 listopada 2013
Polowanie na ISON'a.
Po dłuższym czasie niepogody pojawiła się szansa zaobserwowania komety C/2012 S1 ISON. Szanse nie były duże, jednak grzechem byłoby nie spróbować. Kometa widoczna jest o barbarzyńskiej godzinie - krótko przed wschodem Słońca, co samo w sobie stanowi dla mnie problem. Nie jestem przyzwyczajony do rannego wstawania. Cóż, nie spałem wcale. O godzinie 3:00 umówiłem się z Łukaszem i razem z Emilią pojechaliśmy do Bukowca. Niebo było w rodzaju "coś tam widać, ale..." - najgorsza wersja z możliwych. Wkrótce dołączyli do nas Michał i Robert. Rozstawiliśmy sprzęt i rozpoczęliśmy polowanie na komety. Księżyc nie ułatwiał zadania, zamglenie duże ale nic - czekamy do oporu. Udało się zaobserwować kometę Lovejoy ale jej nie fotografowałem skupiwszy się na ISON'nie. Robiło się coraz zimniej - chyba było poniżej zera. ISONA nie widać. Świt. Łowy nieudane. Bywa i tak. Szczękając zębami składamy sprzęt - "kometa to chyba synonim zimna", jak stwierdził Michał. Fakt, przecież to bryła brudnego lodu. Na koniec małe skrobanie szyb w samochodzie i do domu.
| Łowy. fot. M. Kata. |
| Księżyc. fot. M. Kata |
| Halo wokół Księżyca. fot. M. Kata. |
| Jowisz. fot. M. Kata. |
| To gdzieś powinien być ISON. Załapał się tylko meteor - prawdopodobnie leonid. for. M. Kata. |
poniedziałek, 4 listopada 2013
Cztery komety na porannym niebie.
Możemy obecnie być świadkami nie codziennego widoku czterech stosunkowo jasnych komet rankiem nad wschodnim horyzontem. Są to C/2012 S1 (ISON), 2P/Encke, C/2011 W3 (Lovejoy) oraz C/2012 X1 (LINEAR). Ostatnia z nich niedawno bardzo pojaśniała ze względu na eksplozję w głowie komety.
Jasność komet jest w przedziale 6-9 magnitudo. Z każdym dniem powinny stawać się coraz jaśniejsze. Koniecznie muszę na nie zapolować. Wstępnie celuję w długi weekend 8-11 listopada. Ale zobaczymy jak będzie z pogodą.
![]() |
| Wschodni horyzont 31.10.2013 na krótko przed wschodem Słońca. |
![]() |
| Fotografie widocznych komet. Od lewej na górze C/2013 R1 Lovejoy, 2P/Encke, C/2012 X1 i ISON. ( Gerald Rhemann, Damian Peach, Gianluca Masi ,Gerald Rhemann). |
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































N







