niedziela, 7 października 2018

Pierwsza jesienna sesja.

A jednak się kręci :) (fot. Piotr Grendas)


Po raz kolejny zdarza się, że tuż przed nowiem trafia się pogodna noc. Wybraliśmy się zatem na obserwacje. Ponieważ OA Bukowiec już raczej odpada jako miejscówka do astrofotografii postanowiliśmy pojechać w plener czyli na nasze letnie miejsce w okolicach Puczniewa. Chcieliśmy przy okazji sprawdzić, jak wygląda sytuacja widoczności nieba podczas astronomicznych nocy. Po dotarciu na miejsce okazało się, że jest to strzał w dziesiątkę. Mimo delikatnego zamglenia niebo było wspaniałe. Pasmo Drogi Mlecznej odcinało się świetlistą smugą w poprzek nieba. Gołym okiem było widać galaktykę w Andromedzie i Chichotki. Szczelina Łabędzia ukazywała nawet ciemne pasma pyłu. Co więcej, testy wykazały, że zdjęcia można naświetlać nawet 10 minut. Dla porównania w Bukowcu było to ostatnio w zakresie 3 minut. Samo to świadczy samo za siebie. Ogólnie - miejscówka doskonała biorąc pod uwagę odległość od Łodzi. Niestety są też minusu. Jest to szczere pole, brak prądu i socjalu. Zimą może być mało komfortowo ale coś za coś.

niedziela, 30 września 2018

W paszczy wieloryba.


Wczesna jesień jest dobrym momentem do obserwacji ciekawej gwiazdy znajdującej w gwiazdozbiorze Ryby Południowej, który góruje około godziny 23:00 CEST nisko nad południowym horyzontem.  Patrząc w tym kierunku około 8 stopni nad horyzontem będziemy mogli dostrzec stosunkowo jasną gwiazdę będącą alfą Ryby Południowej i noszącą trudną arabską nazwę Fomalhaut co oznacza "paszczę wieloryba".



sobota, 22 września 2018

Księżycowy tydzień


Ostatni tydzień zachęcał pogodą i nocną temperaturą do obserwacji Księżyca. Ponieważ bardzo rzadko to robię postanowiłem wykorzystać okazję na obserwacje fotograficzne i wizualne.  Ponieważ do obserwacji naszego naturalnego satelity mogę wykorzystać przydomową działkę nie musiałem targać sprzętu gdzieś w pole. Co więcej mogłem sobie pozwolić na zostawienie stanowiska na cztery noce na działce. Super.

niedziela, 9 września 2018

Po przerwie - testuję obiektyw.

M31 (20x180s, ISO1600, Jupiter 35 135mm/f4)
Po dłuższej przerwie spowodowanej jak zwykle brakiem pogody i moim wakacyjnym wyjazdem wreszcie trafiła się pogodna noc. Choć dzień nie był pogodny, do południa nawet padało to pod wieczór zaczęło się przecierać i na niebie zostały tylko niewielkie pasma cirrusów. Do ostatniej chwili wahaliśmy się Piotrkiem czy jechać na sesję czy nie. Zdjęcia z SAT24 utwierdziły nas w przekonaniu, że jednak warto zaryzykować. Po zajechaniu na miejsce ogarnęło nas zwątpienie. Niebo pokryło się gęstymi chmurami wysokimi. Postanowiliśmy jednak poczekać, licząc na ich rozproszenie na co wskazywał serwis SAT24. Okazało się, że cierpliwość się opłacała. Krótko po 23:00 niebo się rozpogodziło.

sobota, 1 września 2018

Czarne, jasne chmury.

(fot. Michał Kata)
Niejednokrotnie w swoich wpisach zwracałem uwagę na problem znaczącego wzrostu zaświetlenia w moim ulubionym Obserwatorium w Bukowcu koło Łodzi. Z roku na rok sytuacja ulegała pogorszeniu. Miało to szczególnie miejsce na przestrzeni ostatnich 2 lat. Na wstępie wybudowano tuż za siatką jakieś instalacje wodociągowe z dwoma ogromnymi zbiornikami na wodę w kształcie silosów.Oczywiście wszystko rzęsiście oświetlone. Udało się jednak wywalczyć możliwość wygaszania oświetlenia na czas obserwacji. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Niestety w tym roku wiosną wycięto drzewa zasłaniające obserwatorium od strony magazynów Bosh na zachodzie i Kurowic na południu. Zaświetlenie terenu obserwatorium znacząco wzrosło, także na letnie wypady jeździłem już na pole za Lutomierskiem. Liczyłem na to, że jesienią i zimą będą jeszcze jakie takie warunki do astrofotografii. Niestety dzisiaj mój kolega Janusz Wiland umieścił na FB informację, że tuż za południowym płotem powstanie w ramach Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej duża inwestycja. Nietrudno się domyśleć, że będzie ona suto oświetlona. I to będzie gwóźdź do trumny dla astrofotografii w Bukowcu.

wtorek, 28 sierpnia 2018

Airshow Radom 2018 (fail)


Z okazji 100 lecia wojskowego lotnictwa polskiego odbyły się pokazy lotnicze w Radomiu. Odbywały się one w dwa dni - sobota i niedziela. Z racji, że wracałem z urlopu w sobotę bilety wykupiłem na niedzielę. Będąc na wyjeździe śledziłem prognozy pogody, które nie były optymistyczne. Szykowało się głębokie załamanie pogody z silnymi opadami i niską podstawą chmur. I to akurat na niedzielę. W sobotę było jeszcze znośnie.