piątek, 15 września 2017

So Long Cassini


Po zakończeniu misji Galileo na Jowisza i misji Rosseta przyszedł czas na zakończenie misji Cassini, która od lipca 2001 roku badała system Saturna. Chcąc uniknąć potencjalnego skażenia satelitów Saturna - w szczególności Tytana i Enceladusa - NASA zdecydowała się na "zatopienie" i zniszczenie sondy w atmosferze gazowego giganta. Było to konieczne, albowiem w pojeździe kończyło się paliwo dla silników manewrowych. I tak 15 września 2017 roku sonda zanurzyła się w atmosferze planety gdzie uległa zniszczeniu. Ostatni sygnał otrzymano od statku o godzinie 11:55:56 UT.

poniedziałek, 11 września 2017

Kolejna zorza w Polsce.


[Suplement] Dzisiaj chowająca się już  grupa plam wyemitowała rozbłysk klasy X8.2 powiązany z CME. Choć strumień nie jest skierowany wprost na Ziemię, wyrzut może być na tyle rozproszony, że w okolicach środy/czwartku mielibyśmy burzę klasy G1 z szansą na zorzę w Polsce. Ponieważ rozbłysk nastąpił przy krawędzi tarczy nie udało się zmierzyć jego energii, choć spekuluje się, że w rzeczywistości byłby rozbłyskiem klasy X10-X15. Oznacza to, że byłby najpotężniejszym rozbłyskiem 24 cyklu słonecznego.




Koniec 24 cyklu słonecznego a tu taka niespodzianka. Kto by się spodziewał?  6 września o godzinie 13:00 UT grupa plam AR 12673 wyemitowała rozbłysk słoneczny klasy X9.3. Odpowiada do wyemitowaniu energii rzędu 1023 J energii. Z rozbłyskiem związany był także wyrzut koronalny (CME) strumienia protonów  o prędkości rzędu 2000 km/s. Choć główne uderzenie poszło nieco bokiem to, co było skierowane na Ziemię wystarczyło na wywołaniu burzy magnetycznej G4 o indeksie kp=8. Oznaczało to, że istnieją realne szanse na obserwację zorzy polarnej w Polsce. Niestety warunki atmosferyczne między 8-9 września były u mnie fatalne. Pojawiały się co prawda niewielkie przerwy w chmurach ale nic nie udało mi się zaobserwować. Nie spotkałem się też z wiarygodnym zdjęciem zorzy innych obserwatorów z terenów naszego kraju.

czwartek, 31 sierpnia 2017

Der Untergang

Normalnie kiszka. Lepsze robiłem jak zaczynałem :(

Normalnie upadek. Po cichu liczyłem, że okres letni w jakiś sposób wynagrodzi astrofotograficzną posuchę trwającą już kilka miesięcy. Niestety, sromotnie się zawiodłem. W lipcu pogoda niespecjalnie dopisywała i z fotografowania pięknego, letniego nieba nic nie wyszło. W sierpniu miałem zaplanowany wyjazd i inne obowiązki. Też miesiąc do tyłu. Wczoraj w akcie desperacji wytarmosiłem stary EQ3-2 z Newtonem na przydomową działkę aby chociaż po fotografować Księżyc. Po półgodziny walki z montażem i komarami udało mi się ustawić zestaw i coś tam popróbować. Niestety seeing kiepski z racji tego, że nasz satelita znajdował się nisko nad horyzontem i stygnący grunt powodował okropne falowanie atmosfery.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Nagła choroba Perełki.


Podczas mojego pobytu w Gruzji Perełka sprawiła niemiłą niespodziankę. Nagle zachorowała. Na szczęście była o bardzo odpowiedzialnej i znającej się na rzeczy osoby, która w nocy w trybie pilnym zawiozła Perełkę do warszawskiej kliniki Ogonek. Stan Perełki był poważny. Okazało się, że się silnie "zatkała". Groziła jej operacja otwarcia żołądka, a to zabieg niebezpieczny. Na szczęście udało się ją "odetkać" farmakologiczne podczas czterodniowego pobytu w szpitalu. Obecnie jest już w domu i czuje się dobrze. Sprawia wrażenie zadowolonej z uszczuplenia mojego portfela, hehe. Ale cóż, jeżeli w grę wchodzi życie przyjaciela wydatki nie są istotne. Chciałbym jeszcze raz podziękować Ewie za pomoc w trakcie mojej nieobecności.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Wielkie amarykańskie zaćmienie Słońca.

Zaćmienie Słońca w Neshville (Richard Sparkman)

Wczoraj osoby przebywające na terenie USA mogły obserwować całkowite zaćmienie Słońca w pasie zaćmienia ciągnącym się od zachodnio-północnego do wschodnio-południowego krańca Stanów Zjednoczonych. Nie ukrywam, że jakiś czas temu chodziła mi po głowie wyprawa na to niecodzienne zjawisko. Jednak względy logistyczne i finansowe przeważyły i cały plan spalił na panewce. W sumie żałuję, bo trzeba było się sprężyć i zrealizować marzenie. Na szczęście nie wszytko stracone. W zasięgu są dwa zaćmienia, które będą miały miejsce w przeciągu najbliższych 10 lat i zamierzam sobie ich nie odpuścić. Pierwsze będzie miało miejsce ponownie w USA 8 kwietnia 2024 roku. Pas zaćmienia wygląda obiecująco ( https://eclipse.gsfc.nasa.gov/SEgoogle/SEgoogle2001/SE2024Apr08Tgoogle.html ).


Drugie zaćmienie będzie dostępne dwa lata później - 12 sierpnia 2026 roku. Tym razem pas będzie przebiegał przez Hiszpanię i kawałek Islandii. Oczywistym wyborem jest Hiszpania ( https://eclipse.gsfc.nasa.gov/SEgoogle/SEgoogle2001/SE2026Aug12Tgoogle.html ).


Jak widać czasu jest bardzo dużo i nie wiadomo co się jeszcze wydarzy w tym okresie. Jednak bardzo bym chciał zrealizować choć jedną wyprawę.