niedziela, 29 marca 2020
Koniunkcja Księżyca, Wenus i Plejad.
Wczoraj mogliśmy podziwiać bardzo ładną koniunkcję - Księżyca, Wenus i Plejad. Widok był śliczny. Niestety nastrój psuł wszechobecny na osiedlu smog o bliżej nieokreślonym, niezbyt miłym zapachu. Ludzie ogarnijcie się. Nie palcie w piecach gumofilcami. Przed nami znacznie ładniejsze zjawisko. Już o 1 kwietnia Wenus zacznie wchodzić w gromadę Plejad. Zapowiadają się świetne widoki. Już nie mogę się doczekać szykując sprzęt. Oby tylko pogoda dopisała bo byłoby przykro jakby aura pokrzyżowała mi plany.
Uszatka Bunia
W tygodniu na króliczej grupie na FB znalazłem takie ogłoszenie.
Bardzo się ucieszyłem, gdy moja znajoma - Monika - zgłosiła się z chęcią przygarnięcia Buni. Tym bardziej że u Moniki została samotna wdowa Czesia vel Hana. Sprawa zakończyła się bardzo szybko i Bunia jest już w nowym domu. Czeka ją zaprzyjaźnianie się z Czesią, co może nie być łatwe z racji tego, iż Cześka ma dość wredny charakter. Bądźmy jednak dobrej myśli.
Powodzenia mała Buniu.
Bardzo się ucieszyłem, gdy moja znajoma - Monika - zgłosiła się z chęcią przygarnięcia Buni. Tym bardziej że u Moniki została samotna wdowa Czesia vel Hana. Sprawa zakończyła się bardzo szybko i Bunia jest już w nowym domu. Czeka ją zaprzyjaźnianie się z Czesią, co może nie być łatwe z racji tego, iż Cześka ma dość wredny charakter. Bądźmy jednak dobrej myśli.
Powodzenia mała Buniu.
niedziela, 29 grudnia 2019
Pora na restart.
W sferze astrofotografii panował raczej zastój. Po części będący wynikiem aury, która w tym roku nie była najgorsza, a po części brakiem zapału. W zasadzie nie zrobiłem ani jednej sesji poza sporadycznymi "wypadami" na przydomową działkę w celu obserwacji Księżyca.
piątek, 8 marca 2019
"Scharnhorst" i "Gneisenau"
Wielu ludzi zna niemieckie pancerniki typu Bismarck z okresu II wojny światowej. Warto jednak tutaj wspomnieć o dwóch mniejszych bliźniakach czyli o pancernikach "Scharnhorst" i "Gneisenau". Okręty te mniejsze od typu Bismarck były chyba bardziej udanymi i zbilansowanymi okrętami. Miały wyporność bojową 39 000 ton i opancerzenie od 100 do 350mm. Niestety ich główne uzbrojenie 9x280mm było tylko nieco silniejsze niż ciężkich krążowników (kaliber 203mm). Wynikało to z faktu, iż niemiecki przemysł nie był w stanie dostarczyć większych dział okrętowych, a te już posiadane zostały wykorzystane w typie Bismarck. W planach było przezbrojenie okrętów w działa 380mm (6x380mm). Wybuch wojny pokrzyżował te plany, a działa zostały zamontowane w bunkrach Normandii. Działając wspólnie, w przeciwieństwie do "Bismarcka" czy "Tirpitza", odniosły sporo sukcesów, jak choćby zatopienie brytyjskiego lotniskowca "Glorious" wraz z dwoma niszczycielami podczas operacji Juno. Poza tym podczas rajdów na konwoje okręty zatopiły co najmniej 34 jednostki handlowe.
Ich
koniec był również ponury co reszty floty nawodnej III Rzeszy. W lutym 1942 "Gneisenau" przebywając w
stoczni remontowej w Kilonii został ciężko uszkodzony przez brytyjskie
bombowce. Skierowano go następnie do Gdyni gdzie planowano jego
generalny remont i wymianę artylerii głównej. Plany spaliły na panewce z
racji nacisków admirała Donitza, który optował za rozbudową floty
podwodnej. Pancernik przebywał w Gdyni do 1945 roku, gdzie uległ
samozatopieniu przez uciekające wojska niemieckie. W latach 1946-1950
wrak został złomowany. Odzyskano ponad 30 000 ton stali, która
prawdopodobnie została wywieziona do ZSRR.
O wiele gorszy los spotkał "Scharnhorsta". W Boże Narodzenie 1943 roku pancernik próbował zaatakować konwoje JW 55B i RA 55A. Niestety radiogram został przechwycony przez Brytyjczyków, którzy mieli czas aby podciągnąć w pobliże konwojów ciężkie jednostki w postaci 3 krążowników i pancernika "Duke of York". 26 grudnia 1943 roku rozgorzała walka. Jedną z pierwszych salw "Duke of York" zniszczył radar artyleryjski niemieckiego okrętu, który stracił możliwość skutecznego ostrzału. Godzinę później angielskie pociski niszczą maszynownie co umożliwia niszczycielom i krążownikowi "Jamaica" odpalenie torped. Trafia co najmniej 5. O 19:45 ogromna eksplozja rozrywa niemiecki pancernik. Ginie cała załoga. Prawie 2000 ludzi.
O wiele gorszy los spotkał "Scharnhorsta". W Boże Narodzenie 1943 roku pancernik próbował zaatakować konwoje JW 55B i RA 55A. Niestety radiogram został przechwycony przez Brytyjczyków, którzy mieli czas aby podciągnąć w pobliże konwojów ciężkie jednostki w postaci 3 krążowników i pancernika "Duke of York". 26 grudnia 1943 roku rozgorzała walka. Jedną z pierwszych salw "Duke of York" zniszczył radar artyleryjski niemieckiego okrętu, który stracił możliwość skutecznego ostrzału. Godzinę później angielskie pociski niszczą maszynownie co umożliwia niszczycielom i krążownikowi "Jamaica" odpalenie torped. Trafia co najmniej 5. O 19:45 ogromna eksplozja rozrywa niemiecki pancernik. Ginie cała załoga. Prawie 2000 ludzi.
środa, 27 lutego 2019
Uszatka Dafne
![]() |
| Pierwsze chwile u mnie. |
W poniedziałek dostałem informację, że do odebrania jest króliczka. Właściciel chciał ją wypuścić do parku no i warunki w jakich żyła były fatalne. Nie wspomnę już o jedzeniu i innych aspektach króliczego życia. Nie zastanawiałem się długo. Dzisiaj wieczorem odebrałem króliczkę do siebie na DT. Na szczęście sprawia wrażenie zdrowej. Zaczeła ładnie jeść granulat i sianko. Jest bardzo miła. W niedzielę pojedzie do Poznania do długoterminowego DT.
![]() |
| A w takich warunkach przyszło jej żyć w przeszłości :( |
środa, 13 lutego 2019
Odkurzanie sprzętu.
Tradycyjnie polska zima skutecznie uniemożliwia zabawę w astronomię. Na sprzęcie zebrało się ze 2 mm kurzu i pojawiły się pajęczyny. Nie jest dobrze.Niemniej wczoraj się rozpogodziło i co ciekawe atmosfera charakteryzowała się wręcz krystaliczną przejrzystością i bardzo dobrym seeingiem. Postanowiłem zatem przewietrzyć sprzęt i wytargałem go na przydomową działkę. Cel mógł być w zasadzie jeden. Pięknie świecący Księżyc.Nie bawiłem się w avikowanie, tylko wykonałem kilkanaście zdjęć w wykorzystując okulary Baader Hyperion 21 i 17 mm z filtrem neodymowym oraz starego, poczciwego Canona 450D. Efekty na zdjęciach. Nie wyszło t najgorzej. Jestem zadowolony. Późnym wieczorem jeszcze bardziej się rozpogodziło ale jednocześnie zrobiło się bardzo zimno. Nie skusiłem się na jakieś większe fotografowanie bo nie chcę się przeziębić. Ponoć grypa grasuje. Nic poczekamy dalej na pogodę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










