poniedziałek, 21 stycznia 2019

Zaćmienie Księzyca 21.01.2019


(fot. theguardian)

 Dzisiaj miało miejsce jedno z ciekawszych zjawisk astronomicznych 2019 roku. Nad ranem doszło do całkowitego zaćmienia Księżyca i z pewnością było ono bardzo widowiskowe. Ale... Prognozy pogody nie dawały wielu szans na obserwację zjawiska. Nie zrażony postanowiłem jednak spróbować. Cóż, zwykle podczas pełni jest dobra, bezchmurna pogoda, chociaż nie jest to regułą. Nastawiłem zegarek na 4:00 rano z postanowieniem, że jak będzie coś widać podjadę na górkę spotterską koło Lublinka. Środek nocy jak dla mnie, zrywam się i wyglądam przez okno. Księżyc niczym lampa świeci pięknie na bezchmurnym niebie. Szybko się ubieram, pakuję sprzęt (na lekko), wypijam szybką kawę i po 20 minutach jadę na górkę. Niebo zaczyna się lekko chmurzyć ale Księżyc widać doskonale. Trwa faza półcieniowa. Nieco po 4:30 jestem na miejscu i rozstawiam statyw i aparat. Cholera, chmurzy się coraz bardziej. Cykam kilka fotek z początkowej fazy zaćmienia. Coraz więcej chmur, wychodzi też mgła i chyba smog. W połowie zaćmiony Księżyc znika w  tumanach. Od czasu do czasu poprzez warstwę chmur i mgły coś widać. Ale jest coraz gorzej. Około 5:20 na 10 minut przed całkowitym zakryciem jest pozamiatane. Nic nie widać. Zrywa się mroźny wiatr. Liczę jeszcze na  to, że porozrywa chmury. Niestety... Krótko przed 6:00 zwijam się i jadę do domu. Dobrze, że mogę jeszcze pospać bo do pracy idę na 12:00. I tyle z moich obserwacji.
Kolejne, ale częściowe zaćmienie Księżyca już w lipcu tego roku, ale na całkowite musimy poczekać aż 6 lat. Do 7 września 2025 roku. Szmat czasu. Cóż, nic na to nie poradzimy. Myślę jednak sobie, że jak ktoś chce mieć frustrujące hobby to polecam astronomię w polskim klimacie. Normalnie miód i orzeszki.

niedziela, 13 stycznia 2019

Luke i Leia



Dzisiaj dzięki ludziom z Łódzkiej Królikowej Grupy Pomocowej udało się uratować parkę przemiłych uszatków. Poznajcie Luka (biały) i Leię (beżowa). Zostały zabrane, a w zasadzie wykupione z niezbyt ciekawych warunków. Parka trafiła do mnie na DT. Pojechaliśmy   do weterynarza. Uszaki są zdrowe, choć istnieje podejrzenie ciąży u Lei. Leia jest wogóle bardzo zestresowana i przerażona całą sytuacją.



Króliczki były u mnie nieco ponad dobę. Udało się zorganizować szybki transport i pojechały do Fundacji Arbuz. Trzymajcie się maluchy. Teraz będzie już tylko lepiej.




niedziela, 30 grudnia 2018

Wydarzenia astronomiczne 2019 - subiektywny zbiór.


Nowy 2019 roku już tuż za progiem. Co ciekawego moim zdaniem wydarzy się na niebie w ciągu nadchodzących 12 miesięcy.

wtorek, 25 grudnia 2018

Wpis na koniec roku.


Jak nietrudno zauważyć wpisy na blogu pojawiają się ostatnio niezmiernie rzadko. Cóż, nawał pracy zawodowej skutecznie zabija pasję. Dotyczy to w szczególności astrofotografii, choć inne obszary moich zainteresowań również pokrywają się kurzem. Trudno zajmować się czymś przyjemnym jak jest się w kieracie dom-praca-dom. Brak normalnie sił. Również pogoda nie nastraja do optymizmu. Coraz częściej dochodzę do wniosku, iż doszedłem w astrofotografii do muru. Nie zrobię większych postępów bez inwestycji w nowocześniejszy sprzęt co wiąże się z finansami i to rzędu 10k zł na co po prostu średnio mnie stać. Z drugiej strony szkoda mi inwestować w sprzęt, który wykorzystam kilka, no może kilkanaście razy w roku. Co gorsza OA w Bukowcu przestało w zasadzie funkcjonować. Przyczyną jest nie tylko gigantyczny wzrost LP w okolicy ale również rozpad grupy AstroMAX, która w istocie już nie istnieje. Szkoda. Nie ukrywam, że jestem w niemałym kłopocie co czynić. Zobaczę co przyniesie nowy rok. Bloga prowadzić nadal będę, ale ilość wpisów nie będzie z pewnością duża. Ale obecnie trudno mi wyrokować.

środa, 14 listopada 2018

Szóste urodziny Perełki



Dzisiaj Perełka kończy 6 lat. Szybko biegnie ten czas. Dużo zdrowia i co najmniej 15 lat z nami.

środa, 24 października 2018

24 października rakiety nie startują.





26 października 1960 r. Radzieckie gazety opublikowały krótki komunikat z Centralnego Komitetu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i Rady Ministrów ZSRR, informując, że marszałek artylerii Mitrofan Nedelin zginął w katastrofie lotniczej. Brak informacji o wypadku lub imionach innych ofiar.

Minęły prawie trzy dekady, zanim pierwsza publikacja w oficjalnej prasie sowieckiej rzuciła światło na to, co naprawdę wydarzyło się w październiku 1960 r. W 1989 r. Czasopismo Ogonyok, będące organem "pieriestrojki" Gorbaczowa, opublikowało artykuł  "Sorok Pervaya Ploshadka" ( lub Site 41 w języku angielskim). Artykuł ujawnił Rosjanom, że Nedelin zginął podczas eksplozji pocisku balistycznego w Tyuratam wraz z wieloma innymi bezimiennymi ofiarami. Od czasu publikacji Ogonyoka opublikowano kilka relacji naocznych świadków oraz dokumenty związane z wypadkiem w Rosji. Łącznie pozwalają na mniej lub bardziej dokładną rekonstrukcję wydarzeń z października 1960 roku.