sobota, 15 marca 2014

Tydzień księżycowo-jowiszowy oraz testy.

Cały mijający tydzień dopisywała bardzo dobra pogoda. Niestety do fotografowania DS nie było zbyt dobrych warunków  z powodu Księżyca oraz braku czasu abym mógł pojechać na jakąś miejscówkę. Szkoda jednak marnować pogody, więc z przydomowej działki zająłem się testami i awikowaniem Księżyca i Jowisza. Po pierwsze udało mi się wreszcie ogarnąć sterowanie HEQ5 z poziomu programy Skychart i ASCOMA (chyba dla wygody zakupię bezprzewodowy gamepad). Również poćwiczyłem ustawianie na Polaris z poziomu EQMOD. Muszę przyznać, że działa to wyśmienicie. Jest tylko niezmiernie ważna aby dobrze wypoziomować montaż i bardzo dokładnie ustawić go w pozycji parkingowej. Reszta to bułka z masłem. Postanowiłem również wrócić do testów kamerek. Wnioski jakie mi się nasuwają są następujące:

  • kamerka QHY5 mono jest bezkonkurencyjna w przypadku Księżyca zarówno z Newtonem 150/750 i SCT 6" 
  • kamerka DBK21 okazała się lepsza do zastosowań planetarnych.
Razem Piotrkiem G., który udostępnił mi swoje SCT 6" stwierdziliśmy, że SCT z barlowem TeleVue x2.5 to doskonały sprzęt do awikowania planet. Czas najwyższy aby wybrać się do Bukowca i zbadać SCT 10" (MEADE LX 200 – 250 mm f/10). Tym bardziej, że zbliża się opozycja Marsa. Planuję również przetestowanie ustawiania na biegun przy użyciu kamerki i aplikacji AlignMaster.

Plony tygodnia przedstawiają się następująco:

Najpierw zdjęcia z Canona:

2014-03-09

poniedziałek, 3 marca 2014

Rogalowe warsztaty.

Postanowiłem poduczyć się w trudnej sztuce fotografii uczęszczając na II stopień kursu fotograficznego pod okiem Mistrza Pawła Rogalińskiego. Warsztaty zapowiadają się i są bardzo ciekawe, a zapowiada się jeszcze ciekawiej. Tematy prac domowych są dość pokręcone ale da się wyżyć. Każdego tygodnia z niecierpliwością czekam na zajęcia, choć Mistrz jest wymagający i już zapowiada, że przy ocenie prac będzie na nas jeździł jak na łysej kobyle. Ale nie ma to jak konstruktywna krytyka.


Mistrz krytycznym okiem sprawdza sprzęt (fot. M. Strzelczyk)

niedziela, 2 marca 2014

Marcowy pokaz w Bukowcu.

Wczoraj miałem przyjemność uczestniczyć w kolejnym pokazie w OA Bukowiec tradycyjnie organizowanym przez grupę AstroMAX, której jestem członkiem. Tradycyjnie chcąc być wcześniej umówiliśmy się z Piotrem na 16:30 ale też tradycyjnie zrobiła się obsuwa :/ . Dotarliśmy do Bukowaca na 5 minut przed pokazem. Podjeżdżamy i moje oczy robią się coraz bardziej okrągłe - takich tłumów to jeszcze chyba nie było. Okazało się później, że w pokazie wzięło udział ponad 50 osób(!). Mimo lekkiego chaosu pokaz udało się przeprowadzić. Niemniej trzeba przemyśleć na przyszłość jak ogarnąć taką masę ludzi. Pewne pomysły już mamy. Z pokazu wróciłem po północy wykończony fizycznie i psychicznie jak nigdy ale bardzo się cieszę, że OA Bukowiec staje się coraz bardziej znane i rozpoznawalne.


Sprzętu była olbrzymia ilość.

środa, 26 lutego 2014

Widowiskowa koniunkcja.

Dzisiaj wczesnym rankiem miała miejsce bardzo widowiskowa koniunkcja Księżyca i Wenus. Pogoda na szczęście dopisała. Zwlekłem się o 4:30 z łóżka, co już jest dla mnie spory wyzwaniem i udałem się na pole niedaleko domu. Wcześniej umówiłem się tam z Piotrem.Gdy dotarłem na miejsce Piotr już miał rozstawiony sprzęt a nisko nas południowo-wschodnim horyzontem można było podziwiać wąski sierp Księżyca i bardzo blisko niego świecącą Gwiazdę Poranną. Szybko rozstawiłem sprzęt i przez dobre 20 minut słychać było tylko trzask migawek dwóch aparatów. Krótko po 6:00 zaczęło się robić zbyt jasno na zdjęcia. Piotr miał ze sobą refraktor ED. Wizualna obserwacja koniunkcji robiła wrażenie. Wyraźnie było widać fazę Wenus i twory na powierzchni Księżyca. Mimo, że musiałem wstać o barbarzyńskiej godzinie to nie żałuje. Widoki były tego warte.


Mapa zjawiska (Skychart).



niedziela, 9 lutego 2014

Tygodniowe różności.

W mijającym tygodniu wykorzystując okazjonalne rozpogodzenia przeprowadzałem sporadyczne obserwacje. W pierwszym rzędzie przez cały tydzień mieliśmy okazję obserwacji wędrówki grupy plam na Słońcu. Były one na tyle duże, że bez specjalnego trudu można było je zauważyć gołym okiem - oczywiście przy zastosowaniu filtru. Poniżej seria zdjęć wykonanych przeze mnie obiektywem MTO-500.




sobota, 1 lutego 2014

Sesja 2014020102 - SN 2014J

Wreszcie się rozpogodziło. Czas zacząć łowy na supernową, która wybuchła kilka dni temu w galaktyce M82. Gratka jest tym większa, że jest to jedna z najbliższych zaobserwowanych współcześnie supernowych. Udaliśmy się z Piotrem do Bukowca. Szybkie rozstawienie montażu i gotowe. Najpierw oczywiście obserwacje wizualne.  Trzeba powiedzieć, że supernowa w Naglerze 9mm i orto 5mm prezentowała się doskonale. Daje to wyobrażenie o skali eksplozji skoro z odległości 12 milionów lat świetlnych ma jasność jak oceniłem wizualnie ok. 9.8 magnitudo. Następnie wykonałem serię zdjęć, w sumie czas naświetlania 45 minut.