Ponieważ, z powodu Uszu, wyjazd na Astroshow 2011 nie doszedł do skutku korzystając z wolnego czasu postanowiłem opracować materiał z trzech ostatnich sesji. Sesja 17/18.08 była stosunkowo krótka. Moim zamiarem było złapanie kilku DS'ów ale warunki obserwacyjne nie były zbyt dobre. Udało mi się tylko złapać M27.
Następnie spróbowałem poobserwować Księżyc jednak bardzo szybko niebo ulegało zamgleniu i z filmowania nic nie wyszło.Krótko po północy zwinąłem interes.
PS> Z Uszami już wszystko w najlepszym porządku. Kurcze, zrobię z niego pasztet jak jeszcze raz zrobi taki numer chorując na dzień przed wyjazdem.
piątek, 26 sierpnia 2011
wtorek, 23 sierpnia 2011
Wyjazd na zlot pod znakiem zapytania.
Niestety sytuacja się skomplikowała. Prawdopodobnie nie pojadę jednak na Astrozlot Delty. Uszaty przyjaciel dostał zatoru i wymaga wzmożonej opieki, nie mogą go u kogoś zostawić w takiej sytuacji. Dzisiaj byliśmy już u weterynarza. Mam nadzieję, że stan Uszu poprawi się do wieczora. Niemniej jestem już w zasadzie zdecydowany aby pozostać w domu. Cóż, Wszechświat istnieje już ok. 15mld lat także jak rok poczekam nic się nie stanie. Wiadomo - co przyjaciel to przyjaciel, choćby to było nawet małe zwierzątko. EDIT [24.08.2011 21:29GMT] Niestety zostaję w domu. Uchol nie nadaje się, aby zostawić go pod czyjąś opieką. Troszkę żałuję, ale są rzeczy ważniejsze niż przyjemności. Może za rok, jak doczekam, się uda. W razie pogody podjadę sobie na dwie nocki do podłódzkiego obserwatorium w Bukowcu.
niedziela, 21 sierpnia 2011
Przygotowanie do astrozlotu.
Jestem w trakcie przygotowywania się do astrozlotu w Nowogrodzie. Wyjeżdżam w czwartek. Sprzęt sprawdzony i gotowy do działania. Pozostaje tylko mieć nadzieję na pogodne niebo, a prognozy są zachęcające.
Po przyjeździe zdam relację. W między czasie miałem 3 sesje obserwacyjne. Wyniki opiszę po powrocie.
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Uszy w podróży
Ponieważ nie miałem co zrobić z moim uszatym przyjacielem podczas wyjazdu podjęliśmy decyzję, że pojedzie z nami. Mieliśmy pewne obawy bo jak wiadomo Uszy zbytnio zdrowiem nie grzeszą a do przejechania było 450km w jedną stronę. Znaleźliśmy pensjonat, gdzie zwierzaki są mile widziane i w drogę. Oto Uszy na postoju w okolicach Tarnowa. Jak widać Uszy nie są specjalnie zestresowane całą sytuacją.
niedziela, 7 sierpnia 2011
"Light Pollution" - wygląda to niewesoło
Będąc w Bieszczadach miałem możliwość porównania zanieczyszczenia nieba światłem. Poniższe dwa zdjęcia są surowymi klatkami z takimi samymi parametrami naświetlania ISO800, 20s. Górne to Bieszczady, dolne Łódź niedaleko Pabianic. Komentarz chyba zbędny.
Już w domu.
W piątek późnym wieczorem wróciłem z pobytu w Bieszczadach. Jednym z głównych celów wyjazdu, oprócz wypoczynku, było przeprowadzenie obserwacji astrofotograficznych pod naprawdę ciemnym niebem, pozbawionym w zasadzie LP. Wyjazd okazał się tylko częściowo udany gdyż z 9 nocy tylko 2 nadawały się jako tako do obserwacji a i to też tylko przez 3-4 godziny ze względu na mgłę i potworną wilgotność przypominającą raczej dżunglę Borneo niż Polskę. Po 2h godzinach obserwacji elektronika odmawiała posłuszeństwa. Łupy to tylko: M31, Chichotki oraz szerokie ujęcia Drogi Mlecznej ze statywy bez napędu, gdyż ten umarł z powody zawilgotnienia. Czekam teraz na zlot w Nowogrodzie. Może będzie lepiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




