sobota, 2 lipca 2016

Na bezrybiu i asteryzm ryba.

Nie wyglądało to dobrze.


Minionej nocy wybraliśmy się do Bukowca. Pogoda zapowiadała się 50/50 jednak postanowiliśmy zaryzykować, licząc między innymi na to, iż mogą się pojawić obłoki srebrzyste. Moim celem był Crescend oraz Veil. Niestety jak tylko się rozstawiliśmy po niebie zaczeły przesuwać się tumany cirrusów, które bardzo skutecznie popsuły nam humory i zabawę. O dłuższym naświetlaniu klatek mogliśmy zapomnieć.




Próba Veila (jedna klatka 180s). Coś tam majaczy ale kiszka.

Próba Crescenda - podobnie jak Veil :(
"Sreberka" też się nie pojawiły. Z braku lepszego zajęcia zacząłem fotografować asteryzmy. Asteryzm to zbiór gwiazd dający charakterystyczny ich układ poprzez rzutowanie na sferę niebieską. Gwiazdy tworzące asteryzm są generalnie ze sobą niezwiązane, co więcej są one odległe od siebie. Możemy spotkać asteryzmy zajmujące dużą część nieba np. Wielki Wóz, Trójkąt Letni, Diament Panny czy Kwadrat Pegaza. Są jednak asteryzmy mniejsze, które stanowią wdzięczny obiekt obserwacji dla lornetek czy niewielkich teleskopów. Ciekawy jest mały atlas asteryzmów dostępny tutaj. W przerwach między chmurami udało mi się sfotografować 3 z nich.

Jasna gwiazda Arktur, na lewo od niego asteryzm Kapelusz Napoleona. Zdjęcie zrobione w zasadzie przez chmury.

Asteryzm Wieszak.

Asteryzm Rekin.
 Na osłodę byliśmy świadkami przelotu ślicznego bolidu poruszającego się zz zachodu na wschód nisko nad północnym horyzontem. Był naprawdę bardzo jasny, o zielonej barwie i rozpadając się wytwarzał bardzo ładne snopy pomarańczowych iskier. Szkoda, że nasze aparaty nie były zwrócone w tą stronę :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz