| Kanał kablowy owinięty grafitowym bandażem poddawany temperaturze ponad 1200C przez 10 minut. |
niedziela, 31 maja 2015
Szkolenie w Hamburgu.
Dzięki uprzejmości firmy svt Brandschutz GmbH miałem przyjemność uczestniczyć w szkoleniu poświęconym zabezpieczeniom przeciwpożarowym instalacji elektrycznych, teleinformatycznych oraz serwerowni. Szkolenie było bardzo interesujące. Miałem możliwość zapoznania się z najnowszymi metodami zabezpieczeń. Bardzo ciekawym rozwiązaniem sąmoim zdaniem "bandaże" oparte o specjalne tworzywo i grafit w postaci nanocząstek. Niestety rozwiązania nie są tanie niemniej w przypadku ważnych instalacji doskonale spełnia swoją rolę.
piątek, 15 maja 2015
Słoneczny tranzyt ISS.
Zainteresowałem się ostatnio polowaniem na tranzyty ISS na tle tarczy słonecznej i księżycowej. Nie są to zjawiska częste ale stosunkowo łatwo można znaleźć miejsce skąd taki tranzyt będzie widoczny. Zwykle pas widoczności ma długość kilkudziesięciu kilometrów i szerokość kilku. W celu obliczenia pasa można wykorzystać portal Calsky lub aplikację ISS Transit Predictions . W tym drugim przypadku bardzo pomocny będzie program Google Earth.
Obliczając pasy zaćmienia natrafiłem na jeden który przechodzi dokładnie nad moją działką oraz lotniskiem Lublinek do którego mam bardzo blisko. Postanowiłem wykorzystać nadarzającą się okazję do sprawdzenia jak takie zjawisko obserwować i fotografować. Są dwie główne trudności. Pierwsza polega na bardzo precyzyjnym ustaleniu czasu tranzytu, gdyż trwa ona bardzo krótko - około 0.5-2.5s co w zasadzie wyklucza obserwacje wizualne - w celu zaplanowania serii zdjęć. I tu pojawia się drugi problem. Dobrze jest rozpocząć serie zdjęć na ok 5s przed podanym czasem tranzytu i robić te zdjęcia przez 10s. Oznacza to, że musimy mieć aparat z możliwością bardzo szybkich serii zdjęć. W moim przypadku Canon 550D daje radę, ale tylko w formacie JPG. W RAW mogę robić w serii co najwyżej 3-4 zdjęcia co 1s po której następuje ok 1-1.5s przerwy na zapis danych na kartę. I tu jest problem. No chyba, że ktoś posiada Canona 5D MkIII lub Canona 1D :)
Dzisiejszy tranzyt miał mieć miejsce o 8:11:54 CEST. Umówiliśmy się z Piotrkiem na polowoanie. Pobudka 6:00 (środek nocy!) na miejscu jesteśmy 7:15. Wita nas piękne błękitne niebo ale od północy zaczyna się lekko chmurzyć. Rozstawiamy sprzęt. Chmurzy się coraz bardziej. Są momenty gdy Słońce znika za chmurami. Dodatkowo Piotrek ma problemy ze sprzętem. Około 8:00 chmurzy się na całego. Nie mogę ustawić ostrości bo nie mam na czym. Okazuje się, że zdjęcia mogę robić z czasem 1/500s (długo!), a najlepiej robić w granicach 1/1000-1/2000s. Czasu coraz mniej a chmur coraz więcej. Tranzyt! Udało mi się zrobić tylko 8 zdjęć a powinienem co najmniej 5 razy tyle. Ciekawe czy coś wyszło. W domu okazało się, że na jednym zdjęciu coś widać. Szału nie ma ale od czegoś trzeba zacząć.
Obliczając pasy zaćmienia natrafiłem na jeden który przechodzi dokładnie nad moją działką oraz lotniskiem Lublinek do którego mam bardzo blisko. Postanowiłem wykorzystać nadarzającą się okazję do sprawdzenia jak takie zjawisko obserwować i fotografować. Są dwie główne trudności. Pierwsza polega na bardzo precyzyjnym ustaleniu czasu tranzytu, gdyż trwa ona bardzo krótko - około 0.5-2.5s co w zasadzie wyklucza obserwacje wizualne - w celu zaplanowania serii zdjęć. I tu pojawia się drugi problem. Dobrze jest rozpocząć serie zdjęć na ok 5s przed podanym czasem tranzytu i robić te zdjęcia przez 10s. Oznacza to, że musimy mieć aparat z możliwością bardzo szybkich serii zdjęć. W moim przypadku Canon 550D daje radę, ale tylko w formacie JPG. W RAW mogę robić w serii co najwyżej 3-4 zdjęcia co 1s po której następuje ok 1-1.5s przerwy na zapis danych na kartę. I tu jest problem. No chyba, że ktoś posiada Canona 5D MkIII lub Canona 1D :)
Dzisiejszy tranzyt miał mieć miejsce o 8:11:54 CEST. Umówiliśmy się z Piotrkiem na polowoanie. Pobudka 6:00 (środek nocy!) na miejscu jesteśmy 7:15. Wita nas piękne błękitne niebo ale od północy zaczyna się lekko chmurzyć. Rozstawiamy sprzęt. Chmurzy się coraz bardziej. Są momenty gdy Słońce znika za chmurami. Dodatkowo Piotrek ma problemy ze sprzętem. Około 8:00 chmurzy się na całego. Nie mogę ustawić ostrości bo nie mam na czym. Okazuje się, że zdjęcia mogę robić z czasem 1/500s (długo!), a najlepiej robić w granicach 1/1000-1/2000s. Czasu coraz mniej a chmur coraz więcej. Tranzyt! Udało mi się zrobić tylko 8 zdjęć a powinienem co najmniej 5 razy tyle. Ciekawe czy coś wyszło. W domu okazało się, że na jednym zdjęciu coś widać. Szału nie ma ale od czegoś trzeba zacząć.
wtorek, 5 maja 2015
Bazia.
Dzisiaj przywiozłem na pobyt tymczasowy króliczkę Bazię, rasy baranek. Właścicieli musieli ją oddać gdyż nie mogła zgodzić się z swoją króliczą koleżanką, nota bene hodowlańcem, 2-3 razy większym. Często lała się krew i dla dobra Bazi właściciele z ciężkim sercem musieli ją oddać do adopcji w Fundacji Królewskiej. Bazie może być u mnie miesiąc góra dwa. Oby szybko znalazła nowych właścicieli. Może ktoś reflektuje na śliczną baraninkę?
czwartek, 30 kwietnia 2015
Koniec misji MESSENGER.
Dzisiaj zakończy się misja sondy MESSENGER na orbicie Merkurego. Sonda skończy swoją misję uderzając w powierzchnię planety o godzinie 19:26 UTC (21:26 CEST). Koniec misji jest wynikiem wyczerpania się zapasów paliwa do silników manewrowych. Sama misja okazała się dużym sukcesem. MESSENGER orbitował wokół Merkurego przez 4 lata i przesłał na Ziemię ponad 250 000 fotografii powierzchni planety. Półtonowy pojazd z prędkością 4 km/s wybije na powierzchni Merkurego tworząc nowy krater o średnicy 16m. Good bye MESSENGER.
Kolejna planowana misja do Merkurego nosi nazwę BepiColombo i jest organizowana przez ESA wspólnie z japońską agencją JAXA . Wystrzelenie sondy planowane jest na 2017 rok. Do Merkurego dotrze w 2024 roku. Więcej informacji na stronie misji.
niedziela, 26 kwietnia 2015
Interstone 2015
Wybrałem się dzisiaj na kolejną edycję targów minerałów Interstone. W zasadzie z przyzwyczajenia niż z istotnej potrzeby. Troszkę liczyłem na wzbogacenie mojej kolekcji meteorytów ale niestety nic ciekawego nie spotkałem. Tradycyjnie większa część targów poświęcona była biżuterii (raj dla kobiet). Stoisk z fajnymi minerałami było niewiele. Oprócz zakupu dla żonki pierścionka z szafirami zakupiłem dla siebie ciekawy kryształ metalicznego bizmutu. Wygląda bardzo ciekawie. Co ciekawe można takie cuda zrobić samemu w domu. Jedyną trudnością jest zakup 0.5-1kg czystego bizmutu. Można go na przykład kupić na ebay. Muszę kiedyś spróbować coś takiego zrobić. Sam kryształ metalicznego bizmutu wygląda jak na zdjęciach.
Czarnobyl - 29 lat po.
"I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie." (Objawienie św. Jana 8:1-13)
Dzisiaj o godzinie 01:24 w nocy minęła 29 rocznica jednej z największych katastrof przemysłowych XX w. Tego dnia 26 kwietnia 1986 roku na wskutek wad projektowo-technicznych reaktora oraz błędów ludzkich doszło do rozerwania reaktora i bloku nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Duża część Ukrainy, Białorusi i częściowo Europy środkowo-zachodniej została skażona opadem radioaktywnych z rozerwanego reaktora. Katastrofa to, choć niewątpliwie tragiczna, została moim zdaniem w znacznej mierze wyolbrzymiona. Fakt skażenie w pierwszych dniach była groźne jednak obecne analizy wykazują, że ewakuacja 50 tysięcznego miasta Prypeć była zbyt pochopna. Również statystyczne (podkreślam - statystyczne) liczby ofiar są przesadzone. W XXw były katastrofy znacznie bardziej niebezpieczne (np. awaria fabryki Union Carbide w Bhopalu) i przyniosły znaczną liczbę ofiar. Nie sposób tu również nie przywołać zniszczenia elektrowni atomowej w Fukushimie, gdzie stopieniu uległy 4 rdzenie reaktorów i informacje na temat tej katastrofy są bardzo małe. Z całą pewnością obraz katastrofy czarnobylskiej został w dużym stopniu wykreowany przez media i kulturę masową. Duża ilość filmów, książek czy nawet gier komputerowych oraz niezrozumiały strach przed "atomem" spowodowały powstanie legendy, która z rzeczywistością tak naprawdę niewiele ma wspólnego. Mogę to potwierdzić na podstawie mojej wizyty w czarnobylskiej zonie, gdzie promieniowanie tła okazało się w sumie mniejsze niż w Warszawie i Łodzi. Dziwne. Prawda?
![]() |
| Rozerwany eksplozją (nie atomową!!!) 4 blok elektrowni. Zdjęcia wykonano rankiem tuż po zdarzeniu. |
Dzisiaj o godzinie 01:24 w nocy minęła 29 rocznica jednej z największych katastrof przemysłowych XX w. Tego dnia 26 kwietnia 1986 roku na wskutek wad projektowo-technicznych reaktora oraz błędów ludzkich doszło do rozerwania reaktora i bloku nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Duża część Ukrainy, Białorusi i częściowo Europy środkowo-zachodniej została skażona opadem radioaktywnych z rozerwanego reaktora. Katastrofa to, choć niewątpliwie tragiczna, została moim zdaniem w znacznej mierze wyolbrzymiona. Fakt skażenie w pierwszych dniach była groźne jednak obecne analizy wykazują, że ewakuacja 50 tysięcznego miasta Prypeć była zbyt pochopna. Również statystyczne (podkreślam - statystyczne) liczby ofiar są przesadzone. W XXw były katastrofy znacznie bardziej niebezpieczne (np. awaria fabryki Union Carbide w Bhopalu) i przyniosły znaczną liczbę ofiar. Nie sposób tu również nie przywołać zniszczenia elektrowni atomowej w Fukushimie, gdzie stopieniu uległy 4 rdzenie reaktorów i informacje na temat tej katastrofy są bardzo małe. Z całą pewnością obraz katastrofy czarnobylskiej został w dużym stopniu wykreowany przez media i kulturę masową. Duża ilość filmów, książek czy nawet gier komputerowych oraz niezrozumiały strach przed "atomem" spowodowały powstanie legendy, która z rzeczywistością tak naprawdę niewiele ma wspólnego. Mogę to potwierdzić na podstawie mojej wizyty w czarnobylskiej zonie, gdzie promieniowanie tła okazało się w sumie mniejsze niż w Warszawie i Łodzi. Dziwne. Prawda?
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
Subskrybuj:
Posty (Atom)












