poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Marsjańskie klimaty czyli pył znad Sahary.

Pył nad Morzem Śródziemnym i Włochami.
Zachód Słońca na Marsie.

 Od dwóch dni możemy być świadkami ciekawego zjawiska. Nad Polskę nadciągnął pył znad Sahary. Niebo, choć bezchmurne jest jakieś mętne. O zachodzie Słońca widać wyraźnie pasma pyłu nadające Słońcu nieomalże marsjański  wygląd. W sumie szkoda - o żadnych obserwacjach astro nie ma raczej mowy. Wkrótce ma spaść deszcz - zapewne będzie "krwawy" i atmosfera się oczyści.



sobota, 2 kwietnia 2016

Polujemy na galaktyki.

Piątek był zakręconym dniem. Już wcześniej wiedziałem, że będzie pogoda i szykowałem się na nocną sesję w Bukowcu z Piotrkiem i Pawłem. Miałem też wykład na temat OTW, który jak się okazało sporo się przedłużył. Zanim wróciłem do domu (piątkowe korki) i coś wrzuciłem na ząb nie zostało mi zbyt dużo czasu aby przygotować sprzęt. Na szczęście, na miejscu okazało się, że niczego nie zapomniałem, co mi się niestety zdarza. Głównym celem była próba guidowania SCT 6" f/10 przy użyciu szukacza. Tym razem przyłożyłem się do alignacji i nie miałem problemów w trafieniu w wybrane obiekty. Jako cel wybrałem, nieco niefortunnie, galaktykę M 104 do której czuję jakiś dziwny sentyment. Obiekt jest trudny do ładnego uwiecznienia - położony nisko nad horyzontem, stosunkowa mały, no i oczywiście zamglony południowy horyzont nie ułatwiał zadania. Okazało się, że szukaczem można w miarę dobrze guidować ogniskową 1500mm do czasów 180s bo takie testowałem. Niestety zrobiłem tylko 10 klatek (stanowczo za mało!) gdyż ciągnące się pasma cirrusów skutecznie przeszkadzały w obserwacjach. Z wyników jestem zadowolony, jednak czas najwyższy odkurzyć Newtona, który już chyba zardzewiał :)

M104 Sombrero.

A tak prezentuje się w profesjonalnym sprzęcie:

Adam Block, of Kitt Peak Observatory

niedziela, 20 marca 2016

Dzienne zakrycie Wenus 6.04.2016

Dzienne zakrycie Wenus z 2015 roku (żródło: APOD)


Za niecałe 3 tygodnie będziemy świadkami stosunkowo rzadkiego zjawiska dziennego zakrycia planety Wenus przez Księżyc. Czytelników z pewnością zastanawia to, jak obserwować zjawisko w ciągu dnia. Nie ma w tym nic niezwykłego. Jasne obiekty tak jak Księżyc, Wenus czy Jowisz w dobrych warunkach są dostępne do obserwacji podczas dania. Zwykle aby zaobserwować Wenus lub Jowisza za dnia trzeba się posłużyć choćby lornetką. Obserwacje gołym okiem są bardzo trudne i trzeba mieć nie lada wzrok aby dostrzec planety na tle jasnego nieba. Widzimy więc, że takie obserwacje dzienne są jak najbardziej możliwe. Ale czy są łatwe? Niestety nie. Trzeba znać dokładne obszar nieba w którym można znaleźć planetę i spróbować ją odszukać w zasadzie bez jakichkolwiek punktów odniesienia.  Trzeba też bardzo uważać aby lornetkę czy inny instrument optyczny nie skierować przypadkiem na Słońce. Grozi to ślepotą! Zatem dzienne zakrycie Wenus mogę polecić raczej zaawansowanym obserwatorom. Sam zamierzam przeprowadzić obserwację z przydomowej działki. Mam szczęście, że posiadam montaż paralaktyczny z funkcją GOTO. Znakomicie ułatwi mi to lokalizację obiektów. Noc przed zakryciem postaram się zalignować montaż i zostawić go na działce do rana. Później tylko GOTO->Moon i gotowe. Oby tylko w nocy była chwila pogody no i aby podczas zakrycia też było pogodne niebo.

Efemeryda zjawiska dla miejsca obserwacji:
 
Momenty zjawisk w czasie UT

Zakrycie 6.04.2016 7:40:29 UT (9:40:29 CEST)
Zakrycie 6.04.2016 8:36:40 UT (10:36:40 CEST)

piątek, 18 marca 2016

Dwa pogodne wieczory.

Aura nas w tym roku nie rozpieszcza. Ku mojemu zdziwieniu dwa wieczory 16 i 17 marca okazały się pogodne. Niestety jak to zwykle bywa Księżyc był już w dużej fazie i jako, że nie mam możliwości wykonywania zdjęć w wąskich pasmach ( i raczej nie zamierzam w tym kierunku cokolwiek robić) nie było sensu jechać do Bukowca. Z drugiej strony szkoda pogody. Wytaszczyłem więc sprzęt na przydomową działkę. Cele były aż nadto oczywiste. Księżyc i Jowisz. Kurcze, nie robiłem zdjęć tych obiektów od niepamiętnych czasów. Na szczęście rozstawienie sprzętu przeszło bez niespodzianek. Efekty dwóch sesji poniżej.




poniedziałek, 14 marca 2016

Trzynasty jednak pechowy.

Dzisiejszej nocy pierwszy raz od ponad miesiąca rozpogodziło się. Nawet widoczność Księżyca cieszyła oko. Zatem tradycyjnie wraz z Piotrkiem wybraliśmy się na obserwacje. Eh, miałem ambitne plany - Księżyc, Jowisz i ze 2 galaktyki. Postanowiłem wykorzystać SCT Piotrka aby przekonać się jak wychodzą z niego zdjęcia galaktyk no i jak sprawuje się w takich sytuacjach szukaczo-guider. Rozstawiłem się stosunkowo szybko, Piotr testował platformę paralaktyczną dla dobsona. No i się zaczęło. Na początek zaczął mi wariować laptop, zamulał tracił komunikację z montażem. Ogólnie tragedia. Jeszcze zachciało mu się aktualizować Windows 10 - normalnie załamka. Straciłem godzinę. Zaczęło się robić coraz zimniej. Sprzęt pokrywał warstwa szronu, o optyce nie wspomnę. W sukurs przyszła suszarka do włosów. Niestety jej uruchomienie spowodowało spalenie bezpiecznika w listwie zasilającej. Zaczęła brać mnie cholera. Poratował mnie Piotr swoją listwą. Spróbowałem avikować Księżyc i Jowisza. Niestety laptop znów szaleje. Próba na galaktyce M51 - grucha, teleskop źle zalignowany. Ręce mi opadły. W desperacji przypiąłem aparatu do SCT i zrobiłem serię zdjęć. Choć tyle. Całkowicie zniesmaczony wróciłem do domu. Na następną sesję zabieram standardowy setup. Chociaż nie będzie niespodzianek, tym bardziej, że pogodne niebo w Polsce to cenny dar :)

Mój Księżyc :)

A to niedoszłe cele.

Jowisz (fot. Damian Peach)

Messier 51 (foto: astro.uchicago.edu)

sobota, 12 marca 2016

AVR cz8 - rejestr przesuwny i multipleksowanie.

Ostatnio brakuje mi czasu na naukę mikro kontrolerów jednak udało mi się zrealizować kolejny etap w mojej nauce. Problem jaki chciałem rozwiązać to sterowanie dwoma wyświetlaczami 7 segmentowymi oraz przekonać się jak wykorzystać mechanizm przełączania (multipleksowania) z wykorzystaniem klucza tranzystorowego. W tym celu zbudowałem układ wg. schematu (uwaga, na schemacie pominąłem elementy konieczne do poprawnego zasilania atmegi).