sobota, 10 maja 2014

Warszaty firmy Samyang

Udało mi się dzisiaj załapać na warsztaty fotograficzne znanego producenta obiektywów firmy Samyang. Pierwszy raz słyszałem o tej fimie w ubiegłym roku, kiedy to sponsorowała wyjazd do Tromso łowcom zorzy polarnej z PTMA Katowice. Również ich zdjęcia były wykonywane obiektywami tej firmy. Podczas warsztatów można było wypożyczyć i przetestować kilka produktów tej firmy  między innymi ciekawy obiektyw portretowy 85mm/2.8 oraz "rybie oko" 8mm. I to o zgrozo! Wszystkie obiektywy były całkowicie manualne. Nie działało nawet potwierdzenie ostrości. Fakt, cena w porównaniu z konkurencją dużo niższa ale wygoda, szczególnie w plenerze, bardzo wątpliwa.  Zostanę jednak przy obiektywach Sigmy choć są sporo droższe. Cenię sobie wygodę.


wtorek, 6 maja 2014

Zwardoń - zdobycze.

Jadąc na zlot do Zwardonia miałem zaplanowane sfotografowanie trzech obiektów. Tripletu Lwa, Tripletu Smoka oraz galaktyki Igła. Chociaż była tylko jedna pogodna noc z warunkami niezbyt idealnymi udało mi się zrealizować plan w prawie 2/3. Na pierwszy ogień poszedł Triplet Lwa czyli grupa trzech galaktyk M65, M66 oraz NGC 3628 odległych od Ziemi o 35 mln lat świetlnych.



Astrozlot w Zwardoniu.



Podczas długiego, majowego weekendu miałem przyjemność uczestniczyć w 16 astrozlocie PTMA-Katowice w Zwardoniu (49.504799,18.993246). Pogoda nie zapowiadała się dobrze, niemniej jedna pełna noc okazała się obserwacyjną. Oprócz obserwacji astrozlot pozwolił na poznanie wielu ciekawych ludzi, dzielenie się doświadczeniem i nawiązywanie kontaktów. Szczególnie sobie cenię prezentację Tomka Suchodolskiego o podstawach astrofotografii. Sporu już wiedziałem ale dowiedziałem się też kilku nowości. Co tu dużo ukrywać prezentacja Tomka nieco ostudziła mój zapał do astrofotografii z racji tego, że mogę nie mieć na to po prostu czasu. Z całą pewnością jak tylko czas pozwoli udam się na których z kolejnych zlotów. Warto!












sobota, 12 kwietnia 2014

Dzień Astronautyki.

Dzisiaj mijają 53 lata od pierwszego załogowego lotu kosmicznego Jurija Gagarina na pokładzie statku Wostok-1. Trzeba pamiętać, że nie patrząc na to wydarzenie przez pryzmat polityki, było to znaczące osiągnięcie ZSRR oraz ludzkości. Był to też czas "zimnej wojny" oraz wyścigu w kosmos między mocarstwami i właśnie to stanowiło motor napędowy rozwoju techniki i technologii koniecznej do osiągnięcia celów. Zaledwie 8 lat później człowiek wylądował na Księżycu. Ciekawe jak potoczyłyby się losy wyścigu na Księżyc, jakby nie śmierć twórcy radzieckiego programu kosmicznego Sergieja Korolewa. Przeglądam stare gazety, które otrzymałem onegdaj od ojca i widzę, że optymizm i wiara Człowieka w zdobycie Kosmosu była w owym czasie bardzo duża. Całkiem poważnie mówiło się o bazach na Księżycu oraz wyprawie na Marsa. Niestety ekonomia w niedługim czasie zweryfikowała te pomysły. "Zimna wojna" się zakończyła a jedyne mocarstwo nie było i w zasadzie nie jest zainteresowane rozwojem technik umożliwiających loty międzyplanetarne.  Szkoda. Osobiście uważam, że nadzieją na dalsze kroki w lotach załogowych w obrębie Układu Słonecznego są tylko Chiny. Nie oceniam przesłanek jakimi się kierują ale może będzie to jakiś impuls na dalszej drodze, bo obecnie czytam z zażenowaniem o walce o każdy cent na program kosmiczny NASA czy ESA.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Kwietniowy pokaz w Astromax i niedzielne awikowanie.


Wczoraj odbył się tradycyjny, co miesięczny pokaz prowadzony przez grupę AstroMAX w OA Bukowiec. Choć jeszcze w piątek pogoda  zapowiadała się wyśmienicie dynamika naszego klimatu sprawiła, że w sobotę wieczorem warunki  nie były dobre. Choć publiczność na pokazie dopisała, sprzętu było dużo to obserwacje udawało się przeprowadzać tylko między małymi przerwami w chmurach. Obserwowaliśmy Księżyc, Jowisz oraz nieśmiało Marsa. Wróciliśmy też do tradycji przeprowadzania prezentacji popularno-naukowych dla gości. Tym razem prezentację przeprowadzałem ja i Łukasz J. Bardzo nam było  miło gościć silną grupę użytkowników FASTRONA z PTMA Warszawa, którzy zrobili sobie pierwszy nieoficjalny zlot użytkowników tego urządzenia. Zapraszamy ponownie.

Produkuje się na marsjańskiej prezentacji.

piątek, 4 kwietnia 2014

Testy fotograficzne w studio.

Dzięki uprzejmości mojej koleżanki Joli uzyskałem dostęp do małego studia fotograficznego. Nie jest to studio zbyt profesjonalne, wielu rzeczy brakuje, inne nie są taki jakie powinny być jednak do początkowej nauki jak najbardziej się nadaje. Miałem do dyspozycji dwie lampy studyjne Powerlux, dwa softboxy oraz łóżko bezcieniowe. Lampy błyskowe miałem prywatne. Udało się przeprowadzić wiele prób - stoboskopia, fotografia produktowa i eksperymenty z cytrusami. Efekty nie są złe.